Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
NIE ŚPIĘ CODZIENNIE
Doli
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Chyba Cię pojebało mała zdziro, przecież wiesz jaki jestem
Siedzę na ciśnieniu i ogarniam tego więcej
Nie wytrzymam kurwa, czaisz?
Nie mogę wytrzeźwieć
Pierdolona przepaść tam gdzie powinno być serce
Chyba Cię pojebało mała zdziro, przecież wiesz jaki jestem
Siedzę na ciśnieniu i ogarniam tego więcej
Nie wytrzymam kurwa, czaisz?
Nie mogę wytrzeźwieć
Pierdolona przepaść tam gdzie powinno być serce
Serce, nie śpię codziennie po dwunastej kresce
Wszystko jest okej, jeśli wiem
Że, wszystko jest przeze mnie
Czekasz kiedy zejdę, zdechnę
Nienawidzą słuchać o tobie moje demony
Ale chuj z nimi, dawno nie zależy Ci
Uwierzysz w to co Ci mówili o mnie, łatwo jest zapomnieć
Przepalam każdy problem, aż odcina mi oddech
I wątpię, że poczuję się dobrze kiedykolwiek
Błądzę, nie potrafię być taki jak inni
Blizny, szwy to dla mnie blistry
Myśli, nie potrafię być czysty
I kurwa nie próbuję
Mam już dosyć tego, że mnie nie rozumiesz
Chyba Cię pojebało mała zdziro, przecież wiesz jaki jestem
Siedzę na ciśnieniu i ogarniam tego więcej
Nie wytrzymam kurwa, czaisz?
Nie mogę wytrzeźwieć
Pierdolona przepaść tam gdzie powinno być serce
Chyba Cię pojebało mała zdziro, przecież wiesz jaki jestem
Siedzę na ciśnieniu i ogarniam tego więcej
Nie wytrzymam kurwa, czaisz?
Nie mogę wytrzeźwieć
Pierdolona przepaść tam gdzie powinno być serce