Skip to content

Zazdrość

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Zazdrość, zazdrość chodzi bezdrożami Zazdrość, zazdrość czyni nas durniami Zazdrość, zazdrość nami poniewiera Zazdrość, zazdrość rozum nam odbiera Czemu masz oczy jak morza zielone Czemu masz biodra z bieli toczone I czemu Twe włosy wciąż go oplatają I serce i rozum zapomnieć nie dają Czemu tak patrzysz, spod rzęs białozłotych Czemu Twój uśmiech jest jak czarny motyl I czemu zapraszasz ciągle niezdobyta Nagością uległa, innemu odkryta Czemu zniewala to dotyk Twych dłoni Czemu przed Tobą nie umie się bronić I czemu Twe włosy wciąż go oplatają I serce i rozum zapomnieć nie dają Więc patrz, oto on, stoi tu przed Tobą Nie pierwszy, nie ostatni idzie Twoją drogą Nie pierwszy, nie ostatni skowycze z zazdrości Nie pierwszy, nie ostatni choruje z miłości Nie idziesz zdyszana w miejsca umówione Nie czekasz wypatrując miłości szalonej Więc czemu nie może zapomnieć o Tobie O swym opętaniu, o swojej chorobie Zazdrość, zazdrość chodzi bezdrożami Zazdrość, zazdrość czyni nas durniami Zazdrość, zazdrość nami poniewiera Zazdrość, zazdrość rozum nam odbiera