Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Bilet
Maślany
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Znów wyjeżdżam na wakacje, kiedyś paliłem trawkę
Dziś obserwuję sunset, w morzu pluskam się jak w wannie
Kiedyś pykałem w basket, później pykałem w nozdrza
Sztywniały dziąsła i odlot w kosmos, bomba
Nie mówmy o pieniądzach, kiedyś byłem biedny
Dzisiaj jestem wybredny, wolę łychę od brandy
Czas mi za szybko pędzi, chwile są zbyt ulotne
To mój największy problem, kiedyś martwił mnie portfel
Znów cykam fotkę, pragnę się zatrzymać
Pamiątki trzymam w rymach, w ryzach próbuję siebie
Nie wiem, czy mi się uda, nuda zabije mnie w końcu
Nie wiem, co to umiar, leżę w palącym słońcu
Moje weekendy trwają od piątku do piątku
Zabiorę Cię ze sobą i zaliczymy World Tour
Wszystko w porządku, póki mogę — to latam
A przed sobą mam jeszcze trzy czwarte świata
Musisz iść, kochać życie, celebrować każdą chwilę
To w jedną stronę bilet, problemy zostawmy w tyle
Ile weźmiesz od życia, zależy od Ciebie
Prawdziwych przyjaciół zawsze poznajesz w biedzie
Musisz iść, kochać życie, celebrować każdą chwilę
To w jedną stronę bilet, problemy zostawmy w tyle
Ile weźmiesz od życia, zależy od Ciebie
Prawdziwych przyjaciół zawsze poznajesz w biedzie
Kocham wyjazdy, jeszcze bardziej kocham wracać
Idzie mi całkiem nieźle, nie mam zamiaru przepraszać
Choć wszędzie kasa, światem rządzi kasa, kasa
Zamiast się staczać — podnieś głowę, dobro wraca
Wsiadam w Airbusa, wylatuję karmić duszę
W jednym miejscu się duszę, to mój sposób na smutek
Balet gruby jak Prószek, spacer po starym mieście
Nie chcę trzeźwieć, chcę żyć w tej bańce wiecznie
Puszczam oko stewce, gdy wchodzę na pokład
Bije mi szybciej serce, bo tak pięknie wygląda
Myślę o moich mordach — pozdro Nowy, pozdro Wojtas
Gdziekolwiek mnie poniesie, zawsze będziemy na łączach
Chciałbym tu zostać, lecz za chwilę dzwoni budzik
Luzik, muszę uciekać, do zobaczenia, buzi
Dla wszystkich moich ludzi, którzy byli i będą
Jedyne, czego żałuję, że nie ma Cię tu ze mną
Musisz iść, kochać życie, celebrować każdą chwilę
To w jedną stronę bilet, problemy zostawmy w tyle
Ile weźmiesz od życia, zależy od Ciebie
Prawdziwych przyjaciół zawsze poznajesz w biedzie
Musisz iść, kochać życie, celebrować każdą chwilę
To w jedną stronę bilet, problemy zostawmy w tyle
Ile weźmiesz od życia, zależy od Ciebie
Prawdziwych przyjaciół zawsze poznajesz w biedzie