Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
TAK/NIE
OG KAMKA
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś
To są zwyczajne dzieje
Raz na tak
Raz na nie
Nie wiem już czy kocham rap, czy go nienawidzę szczerze
Raz na tak
Raz na nie
Przeciwko mnie jest ten świat, czy ja w nim nie widzę siebie?
Raz na tak
Raz na nie
Stoję dziś na scenie, ale modlę się nim zejdę
Raz na tak
Raz na nie
Coś jak house of cards, kiedy wiatr mocniej zawieje
Kto będzie płakał mi po śmierci rozkminiam na co dzień
Zmagam się z depresją, walczę jak z nowogiem
Co napiszą w komentarzach, gdy wystawię im klepsydrę
Była spoko, niepoprawna, trochę na pohybel
Skurwysynom czy chujwom, to kreacja popkultury
Ciągnie mnie do góry, to że wam dowiozę kurwy
Chcą ode mnie hitów jakbym pracowała na produkcji
Jak chcesz ojebać ciastka to nabijaj ze trzy lufki
Chuchnij, odchłoń, nabierz ze trzy wdechy
Bo wyglądasz jakbyś przełknął trzy komety
Ja nie miałam satysfakcji, a na pewno nie polewy
Kiedy upadałeś mordo to modliłam się do Boga
Żeby serio tobie dobrze poszło
Bo wierzyłam w ciebie jak nikt i w to, że wyjdziesz na prostą
Wiem, że nocą masz przeróżne myśli
Ale od ciebie zależy to co dzisiaj ci się przyśni
Raz na tak
Raz na nie
Nie wiem już czy kocham rap, czy go nienawidzę szczerze
Raz na tak
Raz na nie
Przeciwko mnie jest ten świat, czy ja w nim nie widzę siebie?
Raz na tak
Raz na nie
Stoję dziś na scenie, ale modlę się nim zejdę
Raz na tak
Raz na nie
Coś jak house of cards, kiedy wiatr mocniej zawieje
Nie mam ci za złe, sam wciąż uczę się starać
Gadałem z diabłem, kazałem mu spierdalać
Nie widząc celu w tej szarej codzienności
Odpierdalałem za dwóch i trzeciego bym ugościł
Pieprzony pościg, pieprzona ciężka głowa
Przynajmniej dzisiaj mam co odpokutować
Znowu od nowa zaczynam chyba raz ostatni
Bo jak nie wypali kurwa sam wystawię za drzwi się
W końcu wielki mecz, w końcu prowadzę
Oddałem życie, I'm kind of kamikaze
I love you brother, jeśli tu stoisz raczej
A jeśli cię tu nie ma to też kocham cię inaczej
Raczej nie płaczę, a płaczę jak nie patrzysz i
Tak samo jak ja masz prawo żeby płakać ty
A niedługo przyjdą dni, które duszę mi uzdrowią
Nikt nie pyta jak jest jak nikogo nie ma obok
Raz na tak
Raz na nie
Nie wiem już czy kocham rap, czy go nienawidzę szczerze
Raz na tak
Raz na nie
Przeciwko mnie jest ten świat, czy ja w nim nie widzę siebie?
Raz na tak
Raz na nie
Stoję dziś na scenie, ale modlę się nim zejdę
Raz na tak
Raz na nie
Coś jak house of cards, kiedy wiatr mocniej zawieje