Skip to content

7 metrów pod ziemią

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dress code Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dress code Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe Czwarta rano to jedyna pora dla was Wtedy nikt nikogo już nie musi kłamać Księżycowa woda, widać gwiazdy po niej Każdy chciałby myć w niej swoje dłonie Tu za high po C wpada sporo siana Choć robisz to lowkey jako Loro Piana Życie jeszcze załatwi сię jak low blow Ale teraz noc tańczy dla was w slow-mo Ona ma z tym luz, że jesteś łobuz I zrobi z tobą torbę, jak Jacquemus Ona Paris, ty bardziej Saint-Denis I w nią strzelić chcesz szczerze jak Dom Peri Mówisz, że zawijasz już stąd jak banknot Ona, że chcę z tobą razem z koleżanką Te kłopoty to twój jedyny talent I życie snem, którego nie miałeś Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dress code Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dress code Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe W piwnicy drin, a no bo to krakowski styl Podziemny krąg, ale nie opłacany PIT Ja pierdolę, tyle razy, widziałem się pod jebaną ziemią Nie byłem kolegą warzyw, a składałem hołd korzeniom Leje się dżin, a ona spełnia trzy życzenia Nie czujemy nic, w kazamatach zamykamy serce Ale mam klucz, opłacam klawisza Spełniam jak z nut, nie mamy pianina Ty jesteś obok, a nie odpoczywa Jutro pod ziemią, my po latach dzisiaj Dzisiaj, dzisiaj Twoje perfumy to jebany zapach życia Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dress code Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe, siedem metrów pod ziemią Zabunkrowani gdzieś w nocnym klubie Ona ze dwa metry nade mną Wysoko się buja na rurze Wypuszczam w nią chmurę gęstą Żadna z was nie wyląduje Głupi się pytam o dresscode Wybacz, skoro i tak to zdejmujesz Bejbe