Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Jazda
popiół to kot
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Zawsze gaz do dechy mimo znaku stop (Jazda!)
Z nami każdy pojeb dziś podpala lont (Jazda!)
Zapinaj pasy, to będzie długa noc (Jazda!)
Jazda! jazda! jazda! jazda!
Swoimi drogami, z daleka od norm (Jazda!)
Jedziemy z kurwami już kolejny rok (Jazda!)
Odjeżdżamy karawanem pełnym zwłok (Jazda!)
Jazda! Jazda! Jazda! Jazda!
Znów jeżdżę po wszystkich jak uber
Bunt we mnie już nigdy nie umrzę
Kurs obrałem na czystą destrukcje
Puls, jakbym był chodzącym truchłem
Jebać hamulce, w drodzę po sukces
Nie wchodź na mój tor jak nie zamierzasz dziś umrzeć
Spalimy burdel i każdą kurwę
Obiad na mieście może poczekać na później
I chuj mnie obchodzi czołówka na olis
Jesteśmy czołówką z czołgiem, dla tych, co chcieli się wozić
Oddałem muzycę hajs, ale to tylko depozyt
Kiedy pomnożę cyferki, spalę i powtórzę kroki
Chory! jestem chory jak Joker
Zajebiście się bawię, kiedy prowadzi mnie popęd
Tracę czas dla ludzi, kolejny jest moim wrogiem
A ja zostawiam ruiny, odjeżdżam tak jak Killdozer (Blyyah!)
Porywam tłum jak Mick Jagger, Leny Da Fam to kidnapper
I liść w papę tych, co pchają syf w banie
Mam beef z prawem, bo przyszło mi być katem
Chociaż tym razem, wpadają w gówno jak Biff Tannen
Wyprzedzam czas jak DeLorean
Teraz przepowiadam apokalipsę!
Skurwieli stąd wyniosą w czarnych workach
Pora by na scenę się władować driftem!
Zawsze gaz do dechy mimo znaku stop (Jazda!)
Z nami każdy pojeb dziś podpala lont (Jazda!)
Zapinaj pasy, to będzie długa noc (Jazda!)
Jazda! jazda! jazda! jazda!
Swoimi drogami, z daleka od norm (Jazda!)
Jedziemy z kurwami już kolejny rok (Jazda!)
Odjeżdżamy karawanem pełnym zwłok (Jazda!)
Jazda! Jazda! Jazda! Jazda!
W głowie ciągle Need For Speed
Urodziłem się po to, by robić tylko dym
Zejdź z drogi albo pizdo giń
Popiół to ten typ, co zamienia wszystko w pył
Ludzie schodzą na psy, my wchodzimy na szczyt
Żeby naszczać wam na puste głowy i parszywe gęby
Nie spełniam oczekiwań, a sny
Ja zapierdalam do przodu, a ty dalej jedź na ręcznym
Mordo, "nas ne dogonyat"
Jedyne czego nam brak, to brak zahamowań
Na jutro mam wyjebane, tak samo jak wczoraj
I tak, każdy z nas, skończy w ziemi jak robak
Nie wiem na jaki rap jest moda
Mi w duszy gra groza, gram wam na emocjach
Styl czarny jak smoła, nie słuchaj gówna, posłuchaj Popioła
Jazda! Jakby każda chwila była ostatnia
Lecę przez życie wciąż ubrany w kaftan
Życie to żarty, się nie znasz na żartach
Wszystkich pojebów zapraszam do tańca
Droga to cel, dla wielu celem jest tylko przeżycie
Ty sobie grzecznie śpij, ja będę dalej przekraczać granice
Jazda!
Jazda!
Jazda!
Zawsze gaz do dechy mimo znaku stop (Jazda!)
Z nami każdy pojeb dziś podpala lont (Jazda!)
Zapinaj pasy, to będzie długa noc (Jazda!)
Jazda! jazda! jazda! jazda!
Swoimi drogami, z daleka od norm (Jazda!)
Jedziemy z kurwami już kolejny rok (Jazda!)
Odjeżdżamy karawanem pełnym zwłok (Jazda!)
Jazda! Jazda! Jazda! Jazda!
Zawsze gaz do dechy mimo znaku stop (Jazda!)
Z nami każdy pojeb dziś podpala lont (Jazda!)
Zapinaj pasy, to będzie długa noc (Jazda!)
Jazda! jazda! jazda! jazda!
Swoimi drogami, z daleka od norm (Jazda!)
Jedziemy z kurwami już kolejny rok (Jazda!)
Odjeżdżamy karawanem pełnym zwłok (Jazda!)
Jazda! Jazda! Jazda! Jazda!