Skip to content

Tony Hawk

YoungCzuux
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Olej daje bit, co rozkurwia głowę! Czuję się jak Tony Hawk, kiedy biorę skateboard Wbijam sobie na Ustroń, na ulicach pusto Pisze do mnie twoja hoe, gardzisz moją muzą Ciągle zmieniam sobie flow, niech to będzie mój rok Czuję się jak Tony Hawk, kiedy biorę skateboard Wbijam sobie na Ustroń, na ulicach pusto Pisze do mnie twoja hoe, gardzisz moją muzą Ciągle zmieniam sobie flow, niech to będzie mój rok, ej, ej Trzeźwy czy pijany, musisz ważyć słowa Nieważne jaka jest impreza i jaki jebałeś towar (yeah!) Reakcja łańcuchowa (yeah!) Ona wbija na IG i daje mi followa, yeah, panna szczodra (yeah, yeah, yeah!) Ziomuś, się unosisz, patrzcie lepiej na swój talerz Dobry zapach się unosi, choć to nie Marrakesz (yeah!) Poświęciłem tyle godzin, by bujało papę Chciałbym jej słuchać, tych nowych, nie gustuję w hype'ie Typie, robię to, co kocham, nie przeszkodzi mi już nic Kminię jak zarobić dolar, no i dobiec na sam szczyt Ciągle modlę się do Boga o to, aby nie być złym Czasem nie używam phone'a, staram się utrzymać szyk, oh... Czuję się jak Tony Hawk, kiedy biorę skateboard Wbijam sobie na Ustroń, na ulicach pusto Pisze do mnie twoja hoe, gardzisz moją muzą Ciągle zmieniam sobie flow, niech to będzie mój rok Czuję się jak Tony Hawk, kiedy biorę skateboard Wbijam sobie na Ustroń, na ulicach pusto Pisze do mnie twoja hoe, gardzisz moją muzą Ciągle zmieniam sobie flow, niech to będzie mój rok W studio kimam, w studio jem, w studio śpię, ej Żal mi czasu na grę, kiedy ona wbija ciepło, ez health Ziomal kręci watę, no bo kasę mamy na sprzęt Potem sobie patrzę w lustrze na mój face, oh (yeah!) Czasem loty mam wysokie Anegdoty w mojej głowie, chcemy top być Młode koty, ty kojocie Pieprzę normy, robię swoje, yeah, yeah, yeah Uważaj na ludzi z tego świata, mordo Odbija im ostro Chciałbym kiedyś nawijać jak Pono Mieć swoje logo Czuję się jak Tony Hawk, kiedy biorę skateboard Wbijam sobie na Ustroń, na ulicach pusto Pisze do mnie twoja hoe, gardzisz moją muzą Ciągle zmieniam sobie flow, niech to będzie mój rok Nie będę już mówić pardon, nie, nie Nie będę ulegał lajkom, nie, nie Łapię dystans, no bo kumam co to bycie fejmem Kiedy patrzę na fałszywość takich ludzi, blednę