Skip to content

Deszcze

Krzysztof Kamil Baczynski
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Deszcz jak siwe łodygi szary szum A u okien smutek i konanie Taki deszcz kocham taki szelest strun Deszcz życiu zmiłowanie Dalekie pociągi jeszcze jadą dalej Bez ciebie Cóż Bez ciebie Cóż W ogrody wód w jeziora żalu W liście w aleje szklanych róż I czekasz jeszcze Jeszcze czekasz Deszcz jest jak litość wszystko zetrze: I krew z bojowisk i człowieka I skamieniałe z trwóg powietrze A ty u okien jeszcze marzysz Nagrobku smutny Czasu napis Spływa po mrocznej głuchej twarzy Może to deszczem może łzami I to że miłość a nie taka I to że nie dość cios bolesny A tylko ciemny jak krzyk ptaka I to że płacz a tak cielesny I to że winy niepowrotne A jedna drugą coraz woła I to jakbyś u wrót kościoła Widzenie miał jak sen samotne I stojąc tak w szeleście szklanym Czuję jak ląd odpływa w poszum Odejdą wszyscy ukochani Po jednym wszyscy krzyże niosąc A jeszcze innych deszcz oddali A jeszcze inni w mroku zginą Staną za szkłem co jak ze stali I nie doznani miną miną I przejdą deszcze zetną deszcze Jak kosy ciche i bolesne I cień pokryje cień omyje A tak kochając walcząc prosząc Stanę u źródeł studni ciemnych W groźnym milczeniu ręce wznosząc Jak pies pod pustym biczem głosu Nie pokochany nie zabity Nie napełniony niedorzeczny Poczuję deszcz czy płacz serdeczny Że wszystko Bogu nadaremno Zostanę sam Ja sam i ciemność I tylko krople deszcze deszcze Coraz to cichsze bezbolesne