Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Gdyby był Nightcore
vgi
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
(To nie tak miało być)
Nigdy nic nie brała, miała tytuł uczennicy roku
Projekty i konkursy, wokół masa bliskich osób
Ojciec prawnik, matka lekarz i co do niej wielkie plany
Neurochirurg na WUM do Warszawy
Z zewnątrz było tak pięknie, lecz po nocach płakała
Skazana na samotność, miłość nie okazywana
Nie chciała ich zawieść, cały czas nauka i nauka
Rodzice myśleli tylko o tym by na nią zarabiać
Poznała chłopaka, innego niż cała reszta
Pokazał jej taki świat, o którym nie miała pojęcia
Wykradał ją w nocy z domu przez to okno na ulice
Dostała to, czego nie okazali jej rodzice
Pierwsze szlugi z ręki, potem co dzień nowa paczka
Na domówkach alkohol, to była tylko namiastka
Raz na jednej z nich, na stół wysypał mefedron
Tak się kończy, gdy w rodzinie kasa jest tą najważniejszą
(jest tą najważniejszą)
(To nie tak miało być)
(To nie tak miało być)
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło
Mogła tyle osiągnąć, ale świat jest bezlitosny
W wieku jedenastu lat już musisz stawać się dorosły
To jest świat bez zasad, które dawno ustalono
Ale żadna władcza ręka tu nie wygra z wolną wolą
Wszystko jest dostępne, masz na wyciągnięcie ręki
Acodini Beta to są halucynogenne leki
Męczyły go myśli, sytuacja w domu cienka
Nie potrafił uciec od nich i nie mógł po dragi sięgać
Mijały miesiące, nienormalne że był czysty
Każde spojrzenie na igłę przypominało, ma żyć z tym
Miał świeczki w oczach, może też znasz to uczucie
Kiedy czasu już nie cofniesz i tak pragniesz przed całym światem uciec
Zamknął się w łazience, łzy mu płynęły
Woda z kranu grała mu melodię, symfonię ziemi
Chcieli tylko szczęścia, śmiertelna dawka
Nie miał kto go ratować
Życie to karma
(To nie tak miało być)
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło
Miał świeczki w oczach, zapatrzony w nieruchome ciało
Było ciepłe wciąż, ale z duszy nic już nie zostało
Rany na białej skórze opisywały jej żywot
Gdyby był tu wcześniej - nic by się nie wydarzyło