Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
NIE PATRZ MI W OCZY
Kubi Producent, ReTo, oraz, KęKę
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Z papierosa dym zatańczył przy oknie
Powiedziała mi, że już czas, by zmądrzeć
Po co ten pośpiech nam? Nie ma jutra, jeśli dziś
Zatrzyma nas, nie co jest, a co może być
Podarte kartki podnoszę z podłogi
Na nich spisałem to, co boli mnie
Na twarzy uśmiech mam, kiedy mi grozisz
Nie masz pojęcia, co musiałem przejść
Tak bardzo chcę mieć wszystko, bo nie miałem nic
Czekam, aż goście wyjdą i zapukasz do drzwi
Czasami chciałbym zasnąć, ale ostatni raz
Lecz do zrobienia mam coś, by móc spokojnie spać
Byłem w miejscach, w których byś bał się być
Zostać w nich sam
Gadam z ludźmi, których omijasz, by
Nie dostać w twarz
To przez to zerkam nie tam, gdzie ty
Nie patrzę, by
Nie bać się żyć
Jak większość z was
Nie patrz mi w oczy, bo to brama jest do piekła
Ludzi mam dosyć, nie od wczoraj, a od dziecka
Wybrałem drogę i ta droga jest przeklęta
Lecz nie żałuję, poszedłbym nią drugi raz
Ona patrzy w moje oczy, a ja patrzę w dal
Lubię zerkać na jej włosy, gdy w nie wieje wiatr
Lubię, gdy milczymy i nie oczekujemy nic
Ona patrzy w moje oczy, żeby odbić blask
Chwiejnym krokiem jakoś w dwa piętnaście
Na złotówę idę na Grzecznarowskiego
W marcu strzeli mi dekada właśnie
Suchą stopą wjadę czarną Panamerą
"Nigdy ponad stan"
Dalej ważne
Żadna fura nie ma nic do tego
Mordo, byłoby poniżej stanu, nawet jakbym wleciał w pięć helikopterów
Liczby mówią: KęKi to goacik
Lub przynajmniej top pięć dekady
Zrobiliśmy na tym w chuj forsy
Tylko rzadko o tym gadamy
Łycha bierze to po pół porcji
Sypki sukces nigdy nie mamił
Тише едешь, дальше будешь
Ciągle swoje zasady
Groził mi głód
Teraz grozi tylko gold digging
Ze mną Bóg, no i chuj z nimi
Trochę w tym jak Hiob, taki chłop z Biblii (Ooh)
W każdej chacie czeka puste łóżko
Jak chcę spojrzeć w oczy, muszę patrzeć w lustro
Biorę to na klatę, bo się mówi "trudno"
KęKę
Nie patrz mi w oczy, bo to brama jest do piekła
Ludzi mam dosyć, nie od wczoraj, a od dziecka
Wybrałem drogę i ta droga jest przeklęta
Lecz nie żałuję, poszedłbym nią drugi raz
Ona patrzy w moje oczy, a ja patrzę w dal
Lubię zerkać na jej włosy, gdy w nie wieje wiatr
Lubię, gdy milczymy i nie oczekujemy nic
Ona patrzy w moje oczy, żeby odbić blask