MOOD
Popularity · Low
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Musiałem poczuć to
W końcu wyrzucę z siebie głos
I choć myśli mnie rwą
Chcę płynąć pod prąd
Dziwne, nie czuję w tym spokój
Dziś nie doczekam się zmroku
Krzyczę dziś z góry z obłoków
Ona mnie pyta o konkrety
Moje życie raj i niedopalone pety
Goni mnie czas, bo z czasem rośnie apetyt
Ej, jak mam się bać, skoro wrzucam na kasety
Całe szlagi
Za dużo myśli mnie śledzi jak cień
Widzę ich więcej niż chcę
Nocą znikają, gdy spiszę je w dzień
Dziwne, nie czuję w tym spokój
Dziś nie doczekam się zmroku
Krzyczę dziś z góry z obłoków
Zanim rozwieję jak popiół
Myśli, co kręcą ze wokół
Spiszę je ciągle w amoku
Musiałem poczuć to
W końcu wyrzucę z siebie głos
I choć myśli mnie rwą
Chcę płynąć pod prąd
Musiałem poczuć to
W końcu wyrzucę z siebie głos
I choć myśli mnie rwą
Chcę płynąć pod prąd
Mogę to wyrzucić już
Odkąd palę nuty ja
Nie muszę używać słów
Gdy jestem tu, gdzie zwalnia czas
I kiedy smutek znów puka do drzwi
Wolę przelać w diament nie łzy
Dziwne, nie czuję w tym spokój
Dziś nie doczekam się zmroku
Krzyczę dziś z góry z obłoków
Zanim rozwieję jak popiół
Myśli, co kręcą ze wokół
Spiszę je ciągle w amoku
Musiałem poczuć to
W końcu wyrzucę z siebie głos
I choć myśli mnie rwą
Chcę płynąć pod prąd
Musiałem poczuć to
W końcu wyrzucę z siebie głos
I choć myśli mnie rwą
Chcę płynąć pod prąd