Skip to content

Hej Kochanie

Verba
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Patrzę na Ciebie jak zahipnotyzowany Akcja serca zatrzymana, oddech zatrzymany Taki trochę dziwny stan zauroczonych, czy zakochany Nie jesteśmy w związku, ale status jest skomplikowany I pozbyć się nie mogę tych myśli o Tobie Mam skradzione serce i namieszane w głowie Ciągle jestem jak zaczarowany, Twoim spojrzeniem Chciałbym Ciebie mieć, ale tylko dla siebie W moich marzeniach mówisz, że mnie kochasz Jesteś uczciwa szczera i urocza Nie kręcisz z innymi i skupiasz się na nas Na wspólnych planach, a nie pojebanych dramach Masz poukładane w głowie i w sercu To zaszczyt z taką dziewczyną stanąć na ślubnym kobiercu Nie tylko mój ideał, to ideał dla każdego Bo każdy chciałby mieć kogoś tak zajebistego Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Budzi się miasto, budzi miłość się do życia Każdy za czymś wzdycha, ja do Ciebie bym napisał coś Kilka zdań o uczuciu, trochę szeptów O szczerości, jeszcze więcej o miłości No bo deszcz i słońce wszystko mówi mi o Tobie Dalej widzę pierwsze chwilę, chociaż nie otwieram powiek Jesteś wszystkim, Jesteś światłem, Jesteś nadzieją i wsparciem Dziękuję Tobie Skarbie Gdybym mógłbym Ci to powiedzieć, to byś chyba oszalała Bo to nie jest prosta sprawa tylko ta skomplikowana I to dzisiaj zabiorę Cię na spacer Dam pierścionek, a jutro pokażę moją nową pracę Poznasz moją fajną mamę, dziwnego tatę I wysłuchasz tych historii, bo życie miałem pojebane I to wszystko o czym mówię mogłoby dziś prawdą Tylko strach mnie przytłacza i coś trzyma mnie za gardło Bo najgorszy jest lęk, który nie ma dziś imienia Może bym zagadał, ale nie znam zakończenia Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem, zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam Dzwonią z nieba, że pilnować Cię trzeba Hej Kochanie, mam pytanie. Może spotkanie? Gdy Cię zobaczyłem zakochałem się na amen Mój Aniele ja nalegam