Skip to content

Lewy Pas

Kox kumple
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Jest w ch*j dobrze Lepiej być nie może Pije kasztelan, nie łomżę Oje*abłem udko w sosie To są Rzyki, nie pomorze Dzięki ku*wa Boże Gdzie się nie położę, ch*ja w ci*e włożę Golę jaja szybko, zacinam mosznę maszynką Boli w ku*we - bitch stop Potrzebuje pit stop Je*ać, to burdel mammamia Do rana sukę wygina Przydałaby się aspiryna Bo ch*ja mi zgina Nie mów mamie co się tutaj odpie*dala Trzech spoconych typów trzyma wzwód od rana Weź rozładuj tu emocje, będą walić se pod kocem Mordo wrzucaj to na pętle i to doceń Chlejemy do rana, cosplay pelikana Naku*wiam speedruna w piciu kasztelana Latam podchmielony, bo jest lepszy klimat Gdy wzrok potrojony, trzymam ekstra drina Stara ser sobie tu na tarce tarła Wysoko poprzeczka, chociaż mają mnie za karła Jeden siedem jeden, ale bierz ch*ja do gardła W górę wraz z zespołem, ale to ty tu masz downa Corsa w automacie, prawie pod górę zamyka blat Jeszcze moment i zamiast kół, ziemi dotykałby dach Mati luzuj, ciężka noga napiera w oplu na gaz Chociaż to benzyna, drogę robimy na raz (ey) Robimy na raz, ej (ayyyy) Zmęczeni codziennym życiem Więc wyjechaliśmy w las Tam znajdziesz naukę, grzyby No i znajdziesz tu też nas Robimy na raz, ej (ayyyy) Zmęczeni codziennym życiem Więc wyjechaliśmy w las Tam znajdziesz naukę, grzyby No i znajdziesz tu też nas (podchmielony freestyle)