Skip to content

Fake press

Koza
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Już się nie mogę licytować z tobą na to, które z nas się bawi bardziej Już się nie mogę popisywać, a ty machasz glockiem, taki z ciebie twardziel Życie się, mordo, zaczyna, jak stajesz się tym, czym długo gardziłeś Ty, ale ona jeszcze tego nie wie, nie wie, że żyjemy w ciągu pomyłek Ziom, spaliłem wilczy bilet, żeby zamiast tego palić hemp Żeby przypominać sobie chwile, kiedy jeszcze mi nie było źle Chciałbym zapomnieć adrenalinę, chciałbym nigdy nie odwiedzić miejsc W których części siebie zostawiłem - tanie ćpanie, znajomości, seks Widzę końcowe napisy, ziomuś, nie ma na nich mnie wcale Każdy z nas tu na coś liczył, ziomuś, każdy chciał swojej wygranej Nie ufaj jej nigdy, ziomuś, bo Victoria zawsze kłamie Nie ufaj jej nigdy, ziomuś, nie ufaj, nie ufaj jej Nie ufaj, nie ufaj jej Nie ufaj, nie ufaj jej Nie ufaj, nie ufaj jej Nie ufaj, nie ufaj jej Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej gorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej gorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud Nowe koła w drodze, nowy brand na kiere Ona słyszała o mnie, że jestem raperem Ale nie ufa plotom, no bo nie są szczere Ale nie ufa plotom, bo to złe na cerę Dalej masa wrogów chce mnie postrzelić Wysyłam miłość dla skurwieli Dalej masa wrogów mi obrabia tyły Choć gadają o tym, czego nie widzieli Spróbuj dzień pospać w mojej celi Na moją twarz zawsze pada cień Jestem zły, bo mnie takim chcieli Przynajmniej ty nie myśl o mnie źle Dostaję fake press, blackmail, it's too much shit on my name Ale to nic, chwytam dzień, zarabiam cash, s'il vous plait Dostaję fake press, blackmail, it's too much shit on my name Ale to nic, chwytam dzień, zarabiam cash, s'il vous plait Dostaję fake press, blackmail, it's too much shit on my name Ale to nic, chwytam dzień, zarabiam cash, s'il vous plait Dostaję fake press, blackmail, it's too much shit on my name Ale to nic, chwytam dzień, zarabiam cash, s'il vous plait Dostaję fake press, blackmail, it's too much shit on my name Ale to nic, chwytam dzień, zarabiam cash, s'il vous plait Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej gorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej gorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej agorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud Pode mną nowe koła, znów mijam ten sam blok Znów czuję się, jakby wołał mnie w ciszy ten sam głos I słyszę jej gorzkie słowa, gdy znowu roluję kush Nie mogę czekać na ruch, już nie mogę czekać na cud