Skip to content

Sprawdź to

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Po taktach hasam w przerwach katuje zwrotki roku A hajs za hałas ma nam ufundować święty spokój Tu gdzie kilku ziomów a a kilku sabat wśród demonów To podwórko wuchte wzięło w zamian dało sporo dowód Wracam do domu ziomuś Niezła passa wiara w siebie a nie w szereg zabobonów Voila napatrzyłem się już na nas przećpanych nierobów A każdy chciałby się nachapać nie każdy do pracy dorósł Z dala od peletonu excuse mua szmaty Minie trochę czasu nim odłożę majk na statyw Wczorajsze ślady służą nadal nam za drogowskazy Do luny zawył non wolf shogun assassyn Kolejne trasy wypisane mam na twarzy Zdarte adidasy, pod stopami asfalt mięknie jak ten haszysz Miłość, nienawiść łączy w pary niczym radio Raheem I niech nie zdarzy Ci się kiedykolwiek przestać marzyć Ktoś woli zażyć kiedy los go kopnie jaki niesmak Ktoś goni łany realizuje stare biznesy Ktoś napierdala o tym na niskich rejestrach Jeszcze przyjdzie czas by to odespać yo Żywe legendy przechodzą do historii Oto brutalna prawda nie opuszczamy formy Prosto z osiedli kuźni talentów wylęgarni sępów Przyszedłem długą drogę by być w tym miejscu Masz przepychać się łokciami a nie kurwa stać na baczność To WSRH ludzie tego pragną Sprawdź to sprawdź to sprawdź to sprawdź to Mów mi zombie King mam martwice mózgu flow i styl Głodny wilk zjadam scenę ty wpierdalasz stonki z pyr ODB shimi shimi ye dziwko trzon mi ssij Witam w folwarku zwierzęcym nadal trwają rządy świń Hej Weź nas wydubluj albo milcz ty plebsie Dziś wchodzę wkurwiony tu jak nigdy przedtem Mam ten skill i werwę ciągle słyszę nie przesadź Będę ci jechać po starej jak te dzieciaki z cs'a Siema jestem Słoń mam liryczną bigoreksje Ja to jeden z tych co cisną jak chino XL My to ci od przekleństw ci co widzą więcej Ty, może coś zrobisz i w końcu cipo zdechniesz Wiesz że wypuszczamy hardcore w eter Na mózg Ci padnie jak przy dachowaniu cabrioletem Znowu mnie gardło piecze od nadzierania japy w studiu Wyższa szkoła West side connection jaki looptroop Te łaki znów tu wyłapują pałę w twarz Wbijam się jak caterpillar w policyjną ścianę Tak, stale mam ten głód ćpuna i ziomuś nadal cisnę Bo życiu tylko ćpun znajdzie w stogu siana igłę Znowu zjadam wszystkie ich żałosne pretensje Choć nażeram się jak świnia to codziennie chce więcej Na niebie płonie Challenger za mną wybucha Etna W sercu czarne słońce a w ryju zawleczka więc sprawdź to Żywe legendy przechodzą do historii Chcesz czy nie to Poznańska rap masakra Sprawdź to to WSRH ludzie tego pragną Jak szarańcza z buta wjeżdża ci nasz cały squad na kwadrat Sprawdź to sprawdź to Sprawdź to sprawdź to To WSRH znów trzęsie całą klatką Sprawdź to sprawdź to Sprawdź to sprawdź to Krzyki i chamstwo wielkomiejski żargon Sprawdź to sprawdź to Sprawdź to sprawdź to To Returnersi znów trzęsą twoją klatką Sprawdź to sprawdź to Sprawdź to sprawdź to To ci którym nie dokucza chroniczny brak flow