Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
TY
Ćpaj Stajl
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Dobry chłopina z typa był, a teraz typa
Bo tyrał przypał, a zegar ciągle tykał
Na początku kurwa ścierwa nie tykał
A potem kilo fety, ty, już mu nie styka
Ciągłe tarapaty, gdy znów się potykał
Nawet optymista potrzebowałby optyka
By dostrzec pozytyw, czysta matematyka
Że nie wytrzyma i złamie się jak tyka
Ty możesz mieć patenty i robić przekręty
Zostawić robotę lub gonić drogie sprzęty
Ty możesz mieć tysiące lub marne centy
Tylko nie pierdol mi, żeś jest taki święty
To autentyk, procenty w formie przynęty
A ty typie od nich utyty i opuchnięty
Jebany introwertyk nie pije herbaty
Ma uśmiech szczerbaty oraz geny przejęte od taty
Nie ma co się patyczkować, to fakty
Żaden z nas nie jest gówno warty
Bo ty jak i ja musimy przełamać martyrologię i schematy
A więc farty, joł
Ty możesz mieć patenty i robić przekręty
Zostawić robotę lub gonić drogie sprzęty
Ty możesz mieć tysiące lub marne centy
Tylko nie pierdol mi, żeś jest taki święty
Jak jesteś gumaty, zarabiaj do karty
Do ciebie utarty, rozdawaj karty
Jak oleś na kutanty, nie jesteś za kraty
Chcesz tą czapkę, nie jesteś za kraty
Jak jesteś gumaty, zarabiaj do karty
Do ciebie utarty, rozdawaj karty
Jak oleś na kutanty, nie jesteś za kraty
Chcesz tą czapkę, nie jesteś za kraty