Skip to content

Bledną

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Rumiane mordy które znam ze zdjęć Dziś jakby sepią ktoś filtrował je Szczyptą pokory sypię im łby swój też (posypuję znaczy) Jesteśmy równi wtem jak kwiaty czy może drzewa jakieś La la la łou (czy może drzewa jakieś) La la la łou (czy może) Kobiety których nie mogłem mieć Mężczyźni którymi chciałem być Najlepsi kumple co chcieli się lać Ci których miałem się bać Kobiety których nie mogłem mieć Mężczyźni którymi chciałem być Najlepsi kumple co chcieli się lać Ci których miałem się bać Bledną Ich twarze bledną Bledną Bledną Ich twarze bledną Tyle dusz tyle jap Stary wróg dawny brat Pierwsze love drugi seks Chłonie sztorm nikną w tle Tacy ważni tacy pewni Bliskie panny dalsi krewni Po upływie czasu jak ponury happening Że ktoś ich zdanie cenił Jakiś ksiądz jakiś teacher Jakiś Piotr jakiś Zbyszek Autorytet trotuaru sięgnął blednąc ohydne klisze Wryli się w pamięć w latach zerotrzy czy trzysiedem Które chybione wzorce bardziej spustoszyły teren Nie wiem To nie tylko ludzie też lokale i trasy do nich Okalecz z nich frazy kronik a padniesz daleko jabłoni Jak dom po babci którego nie odwiedzę Bo nie gadamy z tymi ludźmi od 'nastu lat Ten dom też blednie choć znam w nim każdy kąt I każdy po dziadku blat w przypadku strat Napisz co czujesz to humor poprawia Więc szlifuję ten temat Bo odkąd pamiętam to ktoś mnie zostawia Dziś ja zostawiam nowy track djom A tamci bledną sinieją Kobiety których nie mogłem mieć Mężczyźni którymi chciałem być Najlepsi kumple co chcieli się lać Ci których miałem się bać Kobiety których nie mogłem mieć Mężczyźni którymi chciałem być Najlepsi kumple co chcieli się lać Ci których miałem się bać Bledną Bledną Bledną Bledną Ich twarze bledną