Skip to content

List Otwarty

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Rodzice nie dali mi forsy ale dali wiarę Ze sceny słychać krzyki stale że jestem bananem Żaden z nich nie wie kim jestem i co przeżywałem Odkrywam te karty przed wami nie będę stał w ciszy Nie boję się plemion tej dziczy pomimo Że spokojny chłopak nie zrobicie ze mnie tej pizdy Nie pęknę jak kondom ze względu Na próby zrobienia mi krzywdy Dla tych dzieciaków ja jestem przykładem Jak spełniać marzenia Nie ważny stan konta i skilli miejsce pochodzenia Czy z bloku czy z willi ja mówię to wprost Nienawiścią dzielisz scenę Wstyd mi na to patrzeć Chociaż młodszy jestem tu o wiele To myślenie pokazuje Kto dojrzalsze ma spojrzenie Modle się do Boga żebym nie był tak jak oni Dla poklasku swoich fanów robią teatr Ale powiedz mi czy warto Daję nadzieję dzieciakom Nie chcę żeby moi fani się Wstydzili za mnie i patrzyli na to Nie chcę żeby śmiali się z nich w klasie Że ich idol na tej scenie krzyczy wyzwiskami Do tych młodszych o dekadę Jakim świeciłbym przykładem Jakim świeciłbym przykładem Ciągle nie wiem co was boli Wola walki czy ten olis Powiedz mi coś czego nie wiem Ciągle słyszę znów to samo Powiedz mi coś czego nie wiem No powiedz mi coś czego nie wiem Ciągle słyszę znów to samo To nie jest hip hop ja jestem dziwką Mopem na głowie to nic nie osiągnę Minecraft że klocki że gry to jest beka Czasami też że udaję gangstera Jestem bananem parówą i pizdą Spodnie za ciasne autotune to wszystko Na strzała jestem i grożą wpierdolem Nie jestem z biedy i co ja pierdolę Na blokach to skroją mnie przecież w moment Kasztan i debil i zostawia smród Robię przewózkę uważam się cool Możesz jebać moją muzę dla mnie to jest parę słów Po tym już nie wyjdzie słowo banan nigdy Z waszych ust z waszych nut nie nie Z czego mam się jeszcze wytłumaczyć Skoro nikomu nie zrobiłem krzywdy Przepraszam wszystkich raperów za to Że w takim wieku kręcę takie cyfry Przepraszam że jeżdżę zajebistą furą I cyknę czasami fotkę z drogą kurtką Przepraszam cię tato że musisz to słuchać Wiem że to sprawia ci ból Ale musimy to wygrać Na rany nałożę miód Wszystko wyleczę od środka Nie chcę nawet żeby wróg Był w tej sytuacji co ja Jestem wierzący nienawiść wybaczam Nie będę się płaszczył nie będę przepraszał Bo nie mam za co przepraszać W wywiadzie prosiłem o szansę dla młodych A robicie cyrk jakbym kiedyś wam groził Macie otwarte te głowy to czemu was boli Poddajecie mnie kontroli a ja ciągle robię to Co kocham robię tę muzykę nie dla mody Tylko dla zajawy wiesz Zostawiłem wszystko w tyle Wypłynąłem na głębokie wody Czego mam się jeszcze zrzec Czego mam się jeszcze zrzec Mówicie że jestem produktem A to co zrobiłem to sam Rodzinie dałem tym dumę A potem pomogłem im z długiem Wiem że to nie powód do braw Chcę żebyś wiedział że nie wszystko przyszło od tak Zobacz ile lat minęło żeby robić taki hajs Mordo to nie żaden fart Kiedyś chcieli zabrać nam mieszkanie Dziś wsiadam sobie w pierwszą klasę Mówi o mnie każdy raper Mówi o mnie każdy traper Czemu czemu mówią o mnie bzdury Skoro się nie znamy Czemu mówią o mnie bzdury Skoro nawet nigdy ze mną nie gadali Mimo wszystko wszystkim życzę tylko jak najlepiej Jebać beefy jebać dissy jebać kurwa aktorzenie Jak nawijam no to szczerze To był mój otwarty list My chcemy żyć a nie tylko przeżyć ay Kwiat Polskiej Młodzieży My chcemy żyć a nie tylko przeżyć Trap Polskiej Młodzieży