Skip to content

Fabryka małp

Renà
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Budzę się i gdzie już jestem wiem Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Wiadomo co rządzi teraz naszym światem ziom Zobacz co on zdolny zrobił za sałatę Bo to chyba nie jest mądre ani tego warte W pogoni za fartem wydzierał innym z gardeł Jest taki znam go jestem nieufna On tak jak reszta co do celu szła po gównach Im nie dorównam wcale nie chcę być taka Za hajs oddał siebie potem sprzedał swego brata Widzę syf fałsz poranione serca Widzę krzyk płacz pieniądz to morderca Widzę stek kłamstw nosi je na rękach I ta fałszywa gęba która woła „gdzie jest tęga" Coś w człowieku pęka bo to za daleko sięga To ludzie czy zwierzęta szczerze to nie mam pojęcia I przez pare lat to będzie do ogarnięcia Aż wszyscy zrozumią że siano nie daje szczęścia Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Ile znam przypadków od dziada pradziada dziadków Żaden z tych gagatków nie skończył na jednym kwiatku Jak na tonącym statku porwał ich wir uniesień Oprócz żony była masa ździr w jego interesie Może była miłość ale coś się spierdoliło Żądza była większą siłą właśnie to go pogubiło I tak myślą mową uczynkiem zaniedbaniem Zakazany owoc zabierał go jeszcze bardziej Mijał czas a oni coraz starsi Minął rok dwa nie przestała się martwić Smutek i żal osiadł jej na sercu I to jedyna rzecz która została jej po mężu On też został sam nie zdawał sobie sprawy Że to co wtedy miał było lepsze od zabawy Teraz na mocy zła badało go w chuj lekarzy Wynik ostatni był dodatni sam się tym sparzył Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Droga do sukcesu jest ponoć długa i kręta Jak się spytasz o to jej powie ci że nie pamięta Chciała być święta nadzwyczajna ogarnięta W swoich działaniach zawsze planowała być bezwzględna Marzenie kariera to było niewiarygodne Castingi a potem po hotelach tak wygodniej Zawsze rozsądnie wiedziała z kim ma się puchać Z ręki do ręki przewijana pijana suka W końcu szał blask ma swoje pięć minut To jest jej czas bardzo chce by nie przeminął Stanął już świat i pomińmy co pomimo Weź popatrz na jej twarz nie jest tą samą dziewczyną Znikli przyjaciele to ma w duszy co na ciele Starała się zagłuszyć prawdę a wszystkiego wiele Stało się faktem że nie było to tak łatwe A łzy i wstyd zostały już w niej chyba na zawsze Gdzie spojrzę dookoła dżungla Gdzie spojrzę dookoła dżungla Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże Fabryka małp (małp) Fabryka psów (psów) Rezerwat dzikich stworzeń (dzikich stworzeń ziom) Zajadłych tak że nawet bóg i bóg im nie pomoże