Skip to content

Łódź wariatów

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

Płyniemy, płyniem z Maroko, Kto nie da wiary - pitka pod oko, Płyniemy, płyniemy z Ustki, po kejdach pustki, We łbie trzy szóstki. Płyniemy, płyniemy z Jokohamy, Kotwę rzucamy i szczamy w bramy, Płyniemy, płyniemy z Kapsztadu, By łyknąć tabletkie i wosną wyjść z Zakładu Marynarz Biały - zarozumiały, Marynarz Czarny - ździebkę wulgarny, Marynarz Czerwony - kiedy buja jest zielony, Marynarz Żółty - asz ty, krawa, asz ty... Doktorze, właśnie życie mignęło przed oczami i... zobaczyłem jako chłopak okrętowy na płocie drę kościołowe portki... Odpływamy, żegna nas feta, Nos mi mówi - personel na salę wsadził kreta. Płyniemy, kończymy prestiżową uczelnię, Żądamy - W Systemie stosowne nam miejsce!!! Odpływamy, często się odurzamy, Wyziewy ze słoja po parowach żachamy. Ach mój Boże, mój Boże doktorze. Przykukać pan możesz, jak nas koleba morze. Raz w morzu rybki brały ślub, Chlupały wodą chlup, chlup, chlup A wtem wieloryb wielki wpadł, I wszystkie rybki zjadł, zjadł, zjadł. Doktorze, widzisz pan jak idziemy w przechyle... Całe życie w przechyle... Widzisz pan, widzisz pan to...