Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Rzeczywistość
Electric Rudeboyz
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość - sprawia, że wiesz że oddychasz
Ze stoisz na ziemi podeszwą chodnika dotykasz
Czasem znikasz, ale zawsze powracasz
To rzeczywistość mówi ci że nie lekko w naszych czasach
Tak to ona - znienawidzona ona, ona
Zawsze powraca taka tak digitak upalona
Nawet wtedy kiedy śpisz ona jest przy Tobie
Stój - nie uciekaj daruj sobie
Kiedy idziesz miastem w upalny dzień już wiesz - rzeczywistością jest twój dzień
Rzeczywistością jest pięść Twojego przeciwnika
Co nie wnika w to, że ona wciąż go dotyka
Znowu znika - zawinięta w bibułkę
Pośliniona, zaklejona i zjarana na spółkę
Zaczarowana, ale ciągle tu jest to też
Jak widzisz taki taki miała gest
I znowu spychana na, na margines
Powraca w wielkim stylu
Twoim życiem obraca rzeczywistość
Z Twoją świadomością, niezgody kością
Staje sie trzeźwością
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Cały czas poszukuję, zimny okład proszę
Regularnie testuję i w natłoku
Nie znoszę, zbieram grosze
I oddycham zatrutym powietrzem co jeszcze
Bogusław Linda jest leszczem
Ha, czasem jetem w sensie upalony
Im więcej tym lepiej za zadowolony
Z lekcji wue-fu efu digidigidigidig zwolniony na zawsze
Nocne życie miasta, problemy wychowawcze na ławce
W szkole wydrapane czasy nie niezapomniane
Skurwiele z dziennikami, centralnie przejebane
Chcieli, chcieli byśmy we łbach mieli ostro najebane
Lecz wygrały, wygrały nasze głowy ujarane
A może to była siła naszej muzyki
Nigdy, nigdy nie zapomnę digda ocb, ocb techniki
Bardzo lubię jak jest fajnie
Sytuacje skrajne, te akta nie są tajne
A nigdy, nigdy nie próbuj
Nigdy nie próbuj, nigdy nie udawaj
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość zostanie rzeczywistością, nawet wtedy
Kiedy na maxa przestaniesz w nią wierzyć
Rzeczywistość - sprawia, że wiesz że oddychasz
Że stoisz na ziemi podeszwą chodnika dotykasz
Czasem znikasz, ale zawsze powracasz
To rzeczywistość mówi ci że nie lekko w naszych czasach
Tak to ona - znienawidzona ona, ona
Zawsze powraca taka tak digitak upalona
Nawet wtedy kiedy śpisz ona jest przy Tobie
Stój - nie uciekaj daruj sobie
Kiedy idziesz miastem w upalny dzień już wiesz
Rzeczywistością jest twój dzień
Rzeczywistością jest pięść Twojego przeciwnika
Co nie wnika w to, że ona wciąż go dotyka
Znowu znika - zawinięta w bibułkę
Pośliniona, zaklejona i zjarana na spółkę
Zaczarowana, ale ciągle tu jest to też
Jak widzisz taki taki miała gest
I znowu spychana na, na margines
Powraca w wielkim stylu
Twoim życiem obraca rzeczywistość
Z Twoją świadomością, niezgody kością
Staje sie trzeźwością
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę
Bo wiesz słońce z deszczem wywołuje tęczę