Skip to content

Fopa i Nietakt feat. WSRH

Mikser
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Ha Ha, najsłynniejsza bania w Polsce! Za te 15 baniek, cisza! cisza! Po pierwsze- nie dla pieniędzy, a po drugie kłamałem Okradłem trupa zamarzniętej dziewczynki z zapałek Znowu wjeżdżamy na banię, w dłoniach się topią manetki To słoń błaźnie, Ghost Rider, zapach siarki na dzielni Biorę jak Te-Tris tych łaków w pełnym słońcu pod lupę Witam Cię po ciemnej stronie mocy WSRH Stormtrooper Scena kojarzy mi się stale z pornhubem Bo albo ktoś daje dupy, albo szmaty ssą kulę Mam flow, które narkusy wciągają po kiblach Na bicie bujam się jak gruba baba z dziarą motylka To wyższa szkoła, wjeżdża jak kula w skroń, skumaj ziom Styl tak tłusty, że pierścienie Saturna to moje hula hop Mam w płucach proch, wszystko co nagram to ogień Nasze crew to zwierzęta, katują w barach wątrobę Wciąż mają problem, jak nucę swoje chore libretto Moi idole to Kylo ren i Ojciec Dyrektor (ooo) Wypierdol płyty łaków z półki- serio, jestem wenerem Przez który te słabe kurwy zdechną! Zresztą jak sam masz problem, to śmiało szmato wycisz A my nadal nie widzimy przeciwników jak Zatoichi To mix chamstwa z arogancją dzieciak (je jeee) Definiuje nas fopa i nietakt (je jeee) Jebać wszystkich sceptyków i cały zalew gówna Bo kiedy wchodzę na bit wciąż słyszę (Ale urwał!) Chuj w to co myśli o tym scena (je jeee) Definiuje nas fopa i nietakt (je jeee) Nie ma co zbierać, kiedy wsadem rozpierdalam obręcz (AAA Ale urwał, ale to było dobre!) A kiedy Mikser zagra w midi, bit niszczy jak te bomby w Libii To przed oczami czorty widzisz, frunę jak hordy rybitw Gdy ziomki liczą (styl mi, mój styl jest di dong digi digi (HAA) To czarne słońce na koszulce, a w głowie graja mi larum I łypią na mnie pełne kufle z barów, wrócę nazajutrz Zbieram na duplex, ale pomału, nie panimaju ich wyścigu, dziś z kumplem krzyczę salut! To siada na mózg, pracy pod sieka po licu Po potylicy bije bit, na tacy parę złych nawyków Jestem jak wybuch, hula talibów banda Przy akompaniamencie trzystu okrzyków łamię kark patrz Stawiam na jakość, nie ilość, te linię tworzą Nazino Tamci szczekają, nie gryzą, za stary byk żal Cię szmiro i nią imponować zdzirom Podziwiam widok z dachu niczym Jelon i Franklino No właśnie i to jest najpiękniejsze w tym zawodzie Jadąca wiara (HAHA) Podkoszulkę mam i w niej śpię! To mix chamstwa z arogancją dzieciak (je jeee) Definiuje nas fopa i nietakt (je jeee) Jebać wszystkich sceptyków i cały zalew gówna Bo kiedy wchodzę na bit wciąż słyszę (Ale urwał!) Chuj w to co myśli o tym scena (je jeee) Definiuje nas fopa i nietakt (je jeee) Nie ma co zbierać, kiedy wsadem rozpierdalam obręcz (AAA Ale urwał, ale to było dobre!) Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego Ani jednego nie ma, ej Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego Ani jednego nie ma, ej Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego Ani jednego nie ma, ej Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego Ani jednego nie ma, BANG!