Skip to content

Do nieba wzięci

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Magda była jak śmierć, Smierć nosi czarny stanik. Tatuaże jak obłoki po wybuchach bomb . Kochała wszystkie psy, Wszystkich hycli miała za nic. Jej włosy pachniały pizzą, Do dziś zresztą czuję ten swąd. Mariusz syn suki. ani mądry ani głupi Człek w środku był surowy, przeklinał jak szewc. Czarnym samochodem rozwoził kościotrupy. Zawsze łamało go w kościach, Kiedy chmurom się zbierało na deszcz. Ona i on dla siebie zwariowali. Połykali konwenanse, co mówił im ksiądz . Pół miasta z zazdrości po głowach się stukało. Mało kto życzył im dobrze, Chyba każdy czekał na ich błąd. Kochankowie w ciemnościach. Na cztery i pół godziny do nieba wzięci. Oni zawsze są w gościach. Świat na moment zapomniał, dalej bez nich normalnie się kręci. Kochankowie w ciemnościach. Po drugiej stronie swych rzeczy sami razem . Jeśli pragniesz ich spotkać, Przycisz radio! Zostań uchem ściany! Chyba w końcu coś złego zaszło między nimi. Tam gdzie wczoraj żyła rozkosz, Dzisiaj trzaskały drzwi. Ona nie może na niego patrzeć, On z nią więcej nie chce gadać . Jakiś dziwny diabeł musiał zamieszkać w ich krwi. W barze dla samobójców pod szkarłatną gilotyną, Spotkałem Magdę brała tabletki na łzy. Nieco schudła, trochę zbrzydła, Serce miała z mydła. Wiary w niej nie było, chęci życia ni sił. Przez ładnych kilka dni głośno huczało miasto. Mówili o tym wszyscy, Wieść rozeszła się w mig. O tych którzy się rzucali przypalonym ciastem, Ci, którym nic nie wyszło, Ci, którym nie udało się nic. Kochankowie w ciemnościach. na cztery i pół godziny do nieba wzięci. Oni zawsze są w gościach Świat na moment zapomniał dalej bez nich normalnie się kręci Kochankowie w ciemnościach po drugiej stronie swych rzeczy sami razem Jeśli pragniesz ich spotkać przycisz radio zostań uchem ściany Kochankowie w ciemnościach na cztery i pół godziny do nieba wzięci Oni zawsze są w gościach Świat na moment zapomniał dalej bez nich normalnie się kręci Kochankowie w ciemnościach po drugiej stronie swych rzeczy sami razem Jeśli pragniesz ich spotkać przycisz radio zostań uchem ściany