Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Petersburg
Artur Andrus
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
W Petersburgu noc na dachy pada z nieba,
żal mi serce rwie.
Pies przybłęda nie tknął nawet skórki chleba,
Którą podzieliłem się.
Książę Igor rozpędza Twoje smutki.
Ja z rewolwerem nad szklanką czystej wódki.
Usiadł czarny kruk na dachach Petersburga.
Niech to wszystko szlag.
Książę Igor rozpędza Twoje smutki.
Ja z rewolwerem nad szklanką czystej wódki.
Usiadł czarny kruk na dachach Petersburga.
Niech to wszystko szlag.
Za horyzont lecą ptaki ślepe,
A ja jedno wiem.
Wzdychasz duszo, mój szeroki stepie
Już ostatnim tchem.
Mego żalu bezkresność niewymowna.
To Twoja wina Nadieżdo Iwanowna.
To Twoja wina, że mnie jutro znajdą
Z przestrzelonym łbem.
Mego żalu bezkresność niewymowna.
To Twoja wina Nadieżdo Iwanowna.
To Twoja wina, że mnie jutro znajdą
Z przestrzelonym łbem.