Skip to content

Bardziej Sobą Niż Kiedykolwiek

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Bardziej sobą niż kiedykolwiek Powiem to patrząc się w oczy tobie Inaczej niż ci co mówią o mnie Poznałem paru debili co chcieli sobą być Ale przyszły pieniądze i niestety wyszło im odwrotnie Dziękuję Szpaku za zwrotkę na singiel na debiucie Ciągle pierdoli ta branża mogą siadać na fiucie Czasami myślę o śmierci i wtedy chciałbym uciec Mnie jeszcze dziara nie swędzi a już się dławię tuszem Mnie twoja suka nie kręci a wysyłała pusię To wszystko crazy od kiedy droższe logo na bluzie Jak coś łaskocze cię w zęby to lepiej zamknij buzię Bo już przez takie ofermy któryś miał krew na bucie Dosłownie przed wejściem na scenę w Koszalinie Ostry wkurwiony podbił wyjaśniać czemu nazwałem go arlekinem Dosłownie dziesięć sekund przed wejściem Więc miałem wybór ale jakbym wtedy wyszedł mordo byłbym leszczem Organizator to widział machnął Blakiemu żeby nie startował Widziałem to bo byłem czujny jakbym rzucał towar Jeśli w coś gram to się nie bawię Wiem co robię wyjaśniliśmy to głośno i po sprawie Tak się buduje charakter a nie w dupę włazi Ty byś jeszcze opluł maczugę i połknął jak Oliwka Brazil Mimo że jestem małolatem który ma na głowie kolce Na nadgarstku rolkę diamentami chain wysadził To jak mi miejsce się nie podoba nie będę tam łaził Jak się komuś nie podobam to niech się obrazi Bober wtedy nie dissował pytasz skąd to wiem Pięć minut po premierze zapytałem tłumaczył że nie Teraz w DM'ach dziewczyny które mi zrobią wszystko Kiedyś w DM'ach machałem fiutem one mi cipką Ty masz problemy z zaufaniem bo kiedyś to wyszło Wybaczyłaś mi to więc jeśli nie zryjesz zapewnię Ci przyszłość Trochę się wstydzę płyt poprzednich Ale mam fanów dla których to chleb powszedni Mimo że o niektórych to jeszcze nie wiem To proszę nie pytaj co znaczy cztery siedem Z Otsem i Igim miałem lecieć do Afryki ale stwierdziłem że muszę dopierdolić te płytę Poczułem się bardziej sobą niż kiedykolwiek mimo że na zaliczce straciłem Twą potrójną wypłę Mój ziomal przy mnie wyjął bańkę z kasyna Odmówiłem mu stu koła żebym miał o czym nawijać Więc zanim powiesz że mi odjebało spod nosa gila se wytrzyj Nie o hajs się tu rozbija tylko kto jest bystrzy Bystrzejszy no właśnie kto jest szybszy? Już się nie ścigam LV karmi moje ego Ile wydałem na to klocków dopiero se zdałem sprawę kiedy układałem lego Ciągle w bani mama co czasami pożyczała sos do dziesiątego Zawsze miałem na studio i coś zajebistego A dla Ciebie to nie hip hop teraz Bo wiemy jak się ruszać i nie zgrywa się menela Bo boli Cię kariera tego frajera Sobela Bo boli że zwyzywał wtedy jakiegoś śmierdziela Szczerze kurwa was nienawidzę jak odjebał to odjebał Ty byś pewnie debilu płakał w materac I nie ma czego wstydzić się sam robiłem tak nieraz Ale jest czego się wstydzić bo jakby zrobił to twój ziomal To byś powiedział „Dobrze jebać frajera"