Skip to content

Chmury

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Patrzę w chmury co tu się pozmieniało man Lil Yachty na głośnikach w łapie polski skręt Ciągle błądzimy jak te chmury nad miastem Paru chłopaków tu razem ze mną wjeżdżamy w rap grę Kaptur na głowie idę po swoje nyggy Żaden fit life wyglądałem jak biggy Za duże spodnie ciągle się ze mnie śmiali Łysa głowa inny świat czułem się niepokonany wtedy Na tamte czasy nie miałem siana w ogóle Dzisiaj trochę brzęczy w kielni ale ciągle brakuje Ziom na łapie cmaz to z nim śmigam po ulicy A jak pytasz gdzie jest rap to nas szukaj na dzielnicy Robię co chce nie zamkniesz w żadnych ramach mnie Dla mnie to proste old talk a potem ryja drę Żaden mr lova lova a z osiedla chłopak Biały jak koka ty szyld najak nie hugo bossa Ledwo zacząłem a już pyta mnie o płytę każdy Daj jeszcze chwilę ty bądźmy poważni Mówią że zjebałem życie bo na studiach nie byłem A ja frunę dziś jak chmura którą właśnie przemieliłem Miałem tu misję żeby pozostać sobą Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki Miałem tu misję żeby pozostać sobą Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki Który to już rok odkąd naszej Stefy nie ma Ciągle wspominam te czasy z nią gadałem o problemach ziom Rest in peace dla tych co ponad chmurami Wierze że nadejdą czasy w których jeszcze pogadamy taa Roluje stuff do bletki nie czuje się jak ćpun Za to nas ściga państwo co to za dupy ból Moje życie praca dom praca dom Jakby z rapu było siano to bym pracę jebnął w kat Mów mi młody simba czuje się tak Jestem młodym kotem co został wychowany przez rap Jestem stąd gdzie chłopaki wciąż kitrają kwit na gane I kitrają też na naje sam tak żyje mama nie daje Nie mamy nic tylko ona wierzy w nas Że spełnimy wszystkie sny zarobimy gruby hajs I jeszcze raz na chmurze gdzieś ponad blokiem Młody szpaku z miasta gibonów i pięknych kobiet Miałem tu misję żeby pozostać sobą Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki Miałem tu misję żeby pozostać sobą Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki