Skip to content

Wyzej niz na szczycie

Tomek Lipinski and Tilt
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

To się musi wreszcie stać Ktoś musi zrobić pierwszy krok To sie musi wreszcie stać Ktoś musi się przełamać bo Ta sytuacja jest taka banalna banalna Taka powtarzalna jak dzień po dniu godzina za godziną Wiele czasu już minęło ale dym nie upłynął I dlatego dlatego jesteśmy tu razem Naprawdę nie chodzi o ekstazę Chodzi tylko o ciebie i mnie I o to że odnaleźliśmy się Czas przepływa koło nas Nie wiadomo skąd i dokąd To się musi wreszcie stać Może to dziwne Może naiwne Że cię zabrać chcę gdzie Już nie ma ciebie i mnie Wyżej niż na szczycie Głębiej niż na dnie Zbliżamy się do siebie Nasze ciała przenikają się Nie byłem nigdy w niebie Ale musi to być blisko gdzieś Patrzę w twoje oczy I nie wiem który to już raz Wszystko tam widziałem I wiem że nic nie dzieli nas Ale mam ci coś do powiedzenia Moje słowa ma moc i zmienia bieg wydarzeń Odwołuję się do marzeń Tak chowasz ukryta A ja nigdy nie pytam czego chcesz Bo wiem a życie jest snem Marzymy i śnimy i mamy nadzieję Patrz to się wszystko dzieje Może to dziwne Może naiwne Że cię zabrać chcę gdzie Już nie ma nie nie ciebie i mnie Wyżej niż na szczycie Głębiej niż na dnie Nie mogę już udawać Otwieram już kolejne dzwi Z jednej strony ja A z drugiej jesteś ty Czas przepływa koło nas Nie wiadomo skąd i dokąd To się musi wreszcie stać Może to dziwne Może naiwne Że cię zabrać chcę gdzie Już nie ma nie nie ciebie i mnie Wyżej niż na szczycie Głębiej niż na dnie