Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
eighth floor
ANGUISH, zyzek
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Moje serce dawno zwiędło, ona parzy moje rany
To to tak wysycha piekło, nadal jestem zakochany
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi
Chcę odchodzić, jak narkotyk, zapamiętasz nas
Twoim językiem nadal dotyk, ulotny jak gaz
W moim sercu zamarzają wody, znów spowalnia czas
Chodźmy razem na ten odwyk, zanim polecę na Mars
Dusze spadają mimo woli, ja nadal żyję snem
Dawno wyrwałem się spod kontroli, pierdolę mój chrzest
Chcę barwić niebo tak, jak motyl, na czerwono, bo lubię krew
I jesteś tak daleko, ale nadal chcę Ciebie bo
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi
Przyśpiesza mi tętno, jak patrzę na Ciebie
Nogi mam nad ziemią, anioły witają w niebie
Proszę, nie idź ze mną, ja sam się rozjebie
Ulice, kurwa, gasną, nagle całe miasto szklane
Rozsypało się, nie zliczę kawałków
Daj mi na głowę plaster, jestem szary, ja gasnę
Dobrze wiesz, że nie przeżyłem upadku
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi
Znowu przyśpiesza mi tętno, składam się jak origami
Czemu nadal stoisz ze mną? Przecież jestem pojebany
Ale jadę na ósme piętro, już nogi mi się trzęsą
Nie chcę jeszcze zdechnąć, przyśpiesza mi