Skip to content

W Kolysce Ziemi Obiecanej

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

W kołysce Ziemi Obiecanej Niczego się nie zapomina Cudem jest każdy zmierzch i ranek, A każde słowo - to nowina. W kołysce Ziemi Obiecanej Dziewica porodziła Syna. Uwierzyli władcy I uwierzył lud Znać najwyższy czas był Na ten cud. Nikt się nie zdziwił, choć zachwycił I nikt nie zwątpił, choć zatrwożył, Gdy niebem wędrowały wici A ziemią pył spod stóp się płożył. Nikt się nie zdziwił, choć zachwycił Że się człowiekiem stał - Syn Boży. Uwierzyli władcy I uwierzył lud Znać najwyższy czas był Na ten cud. Porządek świata się odmienił W ów pierwszy dzień pierwszego wieku, Bo stał się jasny sens cierpienia: Okowy na relikwie przekuł. Porządek świata się odmienił - Odtąd nadzieja jest w człowieku. Uwierzyli władcy I uwierzył lud Znać najwyższy czas był Na ten cud. Zarazem nic się nie zmieniło, Rzekami płyną krew i łzy, Ręce się myje, jak się myło, I z ofiar dobrowolnych drwi; Czci się nadzieję, wiarę, miłość I to się trwoni, co się czci. Roztrwonili władcy, I roztrwonił lud. Znów najwyższy czas, by Stał się cud.