Kryzys w branży szarlatanów
Popularity · Low
Listen
YouTube
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Słoneczko z ruskich bylin
Już się na zachód chyli
I pustoszeje targ
Szarlatan na podmostku
Sprzedaje lalki z wosku
Krzyczy gorączką warg:
- Hej, panowie, paniusie
Bracia-siostry w Chrystusie
Kupcie ode mnie coś:
Mam lalki od miłości
Maści od samotności
I Polikarpa i Polikarpa kość.
Hej, paniusie, panowie
Kupcie u mnie cokolwiek
Z febry od rana drżę!
Ocet siedmiu złodziei
I babiloński kleik
I poudre de pourlimpimpim.
Ale krzyk nie pomaga
Wszyscy mówią, że blaga
Sztuczki w diabelskim pudle
Więc ty. Najświętsza Panno
Dopomóż szarlatanom
By nie pomarli zimą jak wróble