Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Kupon
CielOG, Pikers
Popularity · Low
+
Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Steven Kidd
Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw
Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał
Stoimy silną grupą, tu nie może ruszyć nas bieda
Wiesz dobrze, przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba
Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera
Także siadamy w serach i jazda z kurwami do zera
Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobisz teraz
To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw
Ma być dobrze zrobione, to muszę wziąć w moje dłonie
Czy to jest wyjście na swoje, czy to jest kolejny joyek
Całe to życie to projekt, w którym odpierdolę rolę
Bo w mojej głowie jest miejsce tylko na pierwszoplanowe
Może przez joya do joya
Przez joya do joya, przez joya do joya
Tak sobie myślę czasami, czy nie za wcześnie zacząłem
To był czas jakby szweke i się łapałem wieczorem
Przerobić ghetta na troje w jakiś randomowy wtorek
Przez to przepalone zwoje w mojej korze przedczołowej
Ale jedziemy, czas dokończyć to, co niedokończone
To, co niedokończone
Jak chcesz mi pomóc, to po prostu mi nie przeszkadzaj
I nie mów mi, co mam robić jak pierdolony pan władza
Jak chcesz mi pomóc, wypokój mi proponujesz pasa
Widziałem zbyt wielu ziomów, co się stoczyli w dwa lata
Jak chcesz mi pomóc, to wyślij to do swojego brata
Jak nie masz do niego słuchu, tego twoja mama i tata
Jak chcesz mi pomóc, to po prostu share'uj i sprawdzaj
Daj Boże zdrowia i farta
Reszta problemów jest na moich barkach
Ale będzie ogarnięte, bo sam to ogarniam
Bo sam to ogarniam
Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw
Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał
Stoimy silną grupą, tu nie może ruszyć nas bieda
Wiesz dobrze, przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba
Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera
Także siadamy w serach i jazda z kurwami do zera
Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobisz teraz
To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw
Wjebałeś się w to jakby nigdy nic
Z tych CV nie miało być nic, synu
Dziś zarabiamy kwity, robimy klip
Z tych CD nie miało być nic
Budzik tu w twój pysk, Byniu, skurwysynu
Idź, alarm nie pomoże, to się będę im śnić
Będą mi pierdolić, że ten Pik to nie Pik
Wejdę tylko do nich, będzie tylko broni
Nie lubimy słodzić, trzeba coś przysolić
Będą o nas pieprzyć, wypierdolić ich z kolei
Koniec, po nich
Głowie się pierdoli, a nie oglądasz pornuchów
Nie robiłeś nic, jak nie robisz w niej ruchów
Seksoholik, kutas się topi w jej brzuchu
Nie ruchałeś gry, co ty robisz, eunuchu?
Co jest z tym zuchu? Co jest z tym, kurwa?
Młody Pik i cię ludzi zamknij drzwi
Chciałeś się dogadać? To jest sprawa trudna
Twoja fala to jak dla nas nowa dawka gówna
Pozamiatam, bo teraz wracam jak klatka brudna
Moja gadka wypierdala was jak katapulta
Postaw na mnie, o całą resztę się nie martw
Ja zadbam o ten kupon, żeby się nie wyjebał
Stoimy silną grupą, tu nie może ruszyć nas bieda
Wiesz dobrze, przy moim stole nigdy nie zabraknie chleba
Wiem, że niepewność pożera na siedzeniu pasażera
Także siadamy w serach i jazda z kurwami do zera
Co będzie zaraz zależy od tego, co zrobisz teraz
To wrzucaj kupon na mnie, o całą resztę się nie martw