To było pewne
Jano z OMP
Popularity · Low
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Jestem Janem z OeMPe, kojarzysz mnie z wersem
Że otzafszetu jestem, i mam dobrą ofertę
Kojarzysz wers ten, OeMPe było pierwsze,
Potem hip-hop z Bambeerkiem jeszcze był, i Stopatentem
Dziś tutaj Greegs jest, mój kumpel z naprzeciwka
Mimo że nas dzieli przestrzeń, zwykle, dziś tu jest, zawitał
Grzebie przy bitach, i zaraz robi out
Bo go woła rodzina, a ma kawał na house
HIP-HOP!, prawdziwy, a nie twój
Nie poszuka remizy, żeby wbić autotune
Kawał różnicy, twoje bity, a tu
Masz oryginał z nad Wisły, nie porównuj nas dwóch
Weź nie porównuj, nie stawiaj w jednej linii
Bo ci Greggs wciśnie przyciski, i się już nie zobaczymy
I moje rymy, nie znajdą się z twoimi
I nie będzie komitywy, żadnej
Najpierw bity
Greggs zgrywa je z maszyny
Potem wersy
Z widokiem na siekierki
Na koniec kompakt
I na życzenie kilka dostaw
I mamy kontakt
Było pewne, że nagramy to z Greggsem
Że jak przekręcę, to odbierze, i klepnie
Że jakaś chęć jest, na projekt, i że wstępnie
Mamy tę samą koncepcję, etykę pracy, energię
Mamy zaplecze, pod hip-hop co przeniesie
Cię do takich miejsc jak Eden, i cię zrelaksuje w lesie
Taki co reset, zrobi jak zapocisz beret
I na dechę cię zaprosi, lub na kosz, jeden na jeden
A po baskecie, zaprosi cię na rol
Stary, dobry koneser, świeża zieleń, lont
Zejdzie ciśnienie, i rozładujesz broń
Potem ciśniesz o ziemie, tym badziewiem, i w kąt
Tu mamy hip-hop, na każdy dom i budżet
Jak u Ośki kiedyś, Bambra, na Hawajach dziś, czy u mnie
Taki jak w Bunkrze zagra, jak odwiedzę Stówkę
Taki tu gra głównie, hip-hop
Najpierw bity
Greggs zgrywa je z maszyny
Potem wersy
Z widokiem na siekierki
Na koniec kompakt
I na życzenie kilka dostaw
I mamy kontakt