Skip to content

Wczoraj

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Tęsknię za tym, co było jeszcze wczoraj Tęsknie za melanżem z ekipą na blokach Za pierwszym pocałunkiem, błyskiem w Twoich oczach No przyznaj, było kozak No przyznaj było kozak, nie kończymy do wieczora Ogniska na ogrodach, po których boli głowa Zawsze, chcę pamiętać na zawsze, pamiętać na zawsze (a, a, na zawsze) Tamtych ludzi, z nimi tripy po nocach, nigdy na pokaz Foty, głupie miny, marzenia w głowach spełniam Bo widziałam gwiazdę, spadającą gwiazdę, spadającą gwiazdę Tęsknię za tym, co było jeszcze wczoraj Tęsknie za melanżem z ekipą na blokach Za pierwszym pocałunkiem, błyskiem w Twoich oczach No przyznaj, było kozak Buch na pół, na nas dwoje, zwiedzam karaoke bary Mało snu, kiedy z ziomalami wbijam na bulwary I chcę pamiętać Tamtych ludzi, z nimi tripy po nocach, nigdy na pokaz Foty, głupie miny, marzenia w głowach spełniam Bo widziałam gwiazdę, spadającą gwiazdę, spadającą gwiazdę Zostaw to na chwilę, zostaw, chodź tak trochę bliżej Zostaw to na chwilę, zostaw, chodź tak trochę bliżej Tęsknię za tym, co było jeszcze wczoraj Tęsknie za melanżem z ekipą na blokach Za pierwszym pocałunkiem, błyskiem w Twoich oczach No przyznaj, było kozak Tęsknię za tym, co było jeszcze wczoraj Tęsknie za melanżem z ekipą na blokach Za pierwszym pocałunkiem, błyskiem w Twoich oczach No przyznaj, było kozak