Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Kościuchy
Dwatrzy
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Jak siedziałem w klasie w licku, no to w głowie tylko basket, wiesz
W czasach, gdy w NBA królował LBJ(King)
Wcześniej w gimbie większość mówiła tu wypchaj się
Więc dzisiaj mam pełne kieszenie i serce też
Większość stąd wątpiła we mnie zawsze
Może przez to, że ich poprzeczki to były schody dla mnie
Zawsze wiedziałem i co chcę w życiu robić
Gdy stawiałem na księżycu kroki, nagle chcieli uczyć chodzić
Podobno status gwiazdy, a wolałem pisać wiersze
Dla pewnej damy, z którą nie gadałem nigdy wcześniej
Całe dnie spędzać na boju, aż wyłączą światła
By potem iść przez ukochane ulice miasta
W czasie gdy polonistka sprawdzała teksty
Za zdrowie koleszki w kiblu piliśmy setki
Chociaż opuściłem mury to zawdzięczam wszystko
Bo parę lat później tam poznałem swoją miłość
Choć niektórych błędów już nie wybaczą nam
To będziemy wracać zawsze do tamtych lat
Niektóre przyjaźnie zabrał już dawno czas
Chciałbym je przeżyć ten jeszcze jeden raz
Choć niektórych błędów już nie wybaczą nam
To będziemy wracać zawsze do tamtych lat
Niektóre przyjaźnie zabrał już dawno czas
Chciałbym je przeżyć ten jeszcze jeden raz
Chodziliśmy na wagary do klubu albo gdzieś na salę
By trochę porzucać albo popatrzeć na panie
W weekend domówka u mnie albo Park Zwycięstwa
Wiem, że z większością nie pogadam przez te przeciwieństwa
Zraniłem wiele kobiet, żeby spotkać ciebie
Uwierzyłem w Boga, no bo zeszłaś mi z nieba mi aniele
Tyle trzeba przeżyć, by spotkać tą jedyną
Chociaż życie byłoby lepsze, gdyby niektórych też nie było
Za uszami sporo, nie raz zaciśnięte pięści
Ulice wtedy mroczne jak Słonia pierwsze epki
Niektóre też problemy ładowaliśmy w bletki
Byłem zajarany gdy dotknąłem pierwszy raz obręczy
Choć cały świat mi się walił po tym pierwszym koszu
Tylko razem z Ajem, Kichem, Chomciem czułem spokój
Tak jak na Street Levels, rządziły LCF-y
Niektórych wspomnień i czas na szczęście nie zmieni!
Choć niektórych błędów już nie wybaczą nam
To będziemy wracać zawsze do tamtych lat
Niektóre przyjaźnie zabrał już dawno czas
Chciałbym je przeżyć ten jeszcze jeden raz
Choć niektórych błędów już nie wybaczą nam
To będziemy wracać zawsze do tamtych lat
Niektóre przyjaźnie zabrał już dawno czas
Chciałbym je przeżyć ten jeszcze ten jeden raz