Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
kocham azje
Hubi, mop, oraz, Kukon
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
Mam dreszcze, widząc kwiatów róż
I zwarty tłum wśród ulic
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
I choć zwiedziłem milion chmur
Chcę z deszczem spłynąć tam na wschód
Opuściłem Warszawę z międzylądowaniem w Doha
W taxi się modliłem, aby przespać cały lot
Wziąłem kieliszek szampana, zjedliśmy połowę xana
Położyłem się wygodnie i rozlałem się jak fala
Wjazd na Seoul Fashion Week, first rows, business class
Potem koreański grill, potem koreański stuff
Kurwa, jaki tu jest styl, to zupełnie inny vibe
W całym kraju jest WiFi, ja się kurwa pytam, jak?
Kocham Azję, bo potrafi mnie zaskoczyć
Patrzę w wąskie oczy jednej z kolorowych ulic
Każdy neon rzuca na mnie jakieś barwy
Ludzie są jacyś barwni, przygodowi i czuli
Dużo serca na dłoni mają bloki
Zjadam steka w Kobe, dwa stoliki od Yakuzy
Białe parasolki, ty narzekasz na śmietniki
Wszystko działa jak w zegarku, nikt nie dziara sobie Uzi
Byłem w singapurskim Vogue, jadłem dziwne stinky tofu
Spałem w azjatyckim Nobu
Ale nigdzie by nie było tak fajnie, jak tu jest z tobą
Nigdzie by nie było tak fajnie, jak tu jest z tobą
Oglądam księżyc w nowiu z nogami nad przepaścią
Kocham pieprzony spokój, którym nas tutaj karmią
Głowa godzi się z ciałem, zachód zabiera hardkor
W końcu czuję się wolny
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
Mam dreszcze, widząc kwiatów róż
I zwarty tłum wśród ulic
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
I choć zwiedziłem milion chmur
Chcę z deszczem spłynąć tam na wschód
Muszę trochę odpocząć, aby dać z siebie więcej
Złote, a skromne, nikt nie patrzy na ręce
Jedyny podróżnik, który nie kręci tu vloga
Jedyne takie miejsce, w którym kocham ryzykować
250 ton waży Budda
21 gram waży dusza
Ją nic nie interesuje, może siedzieć i mnie słuchać
Tysiąc euro doba, czyli właśnie zwiedzam Bhutan
Prawie umarłem w Tokio, bo nie mówię po japońsku
Prawie zabił mnie Tajwan, ale jeszcze tam powrócę
Wszystko piękne jak Tajlandia
Czuję się jak w chińskich bajkach
Wszystko płynie jak tratwa
Balijski szaman dziś mnie rozumie jak matka
To Indonezja, ale w płucach tańczy Afgan
Z naturą w dobrych relacjach ciągle jestem
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
Mam dreszcze, widząc kwiatów róż
I zwarty dom wśród ulic
Kraina jak ze snu, dzwoni budzik
Chciałbym się w niej obudzić znów
I choć zwiedziłem milion chmur
Chcę z deszczem spłynąć tam na wschód