Skip to content

Bedzie dosc

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Codziennie mówię sobie będzie dość, Lecz natychmiast znów go słyszeć chcę (więc nakręcam gramofon). I znowu śpiewa mi his z Masters Boys O tym jak ogromnie kocha mnie. Choć wcale go nie ma Ja cała w marzeniach, Że jego miłość wiecznie będzie trwać (wiecznie trwać). Że prawie jak Gatsby Obsypać mnie rad by Deszczem róż i perły do stóp kłaść (a to wszystko nieprawda). Codziennie mówię sobie będzie dość Nie ma rady, znów go słyszeć chcę (więc nakręcam gramofon). Rozsądek nie chce coś do głosu dojść I w nastroju nostalgicznym tkwię (hu hu hu) Wyciągam z szufladki Szaliki i szmatki. Na szyi wieszam sztucznych pereł sznur (pereł sznur). Bo wiem, że mój Gatsby Mnie widzieć w nich rad by, Że i on tak tęsknić też by mógł (a to wszystko nieprawda). Codziennie mówię sobie będzie dość, Ale jeszcze chwilę tęsknić chcę (więc nakręcam gramofon). Aż nagle płyta coś zacina się I własnego, I własnego pana słyszę glos I własnego pana słyszę glos I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana, I własnego pana