Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Z Wierszy O Pañstwie I-IV
Buldog
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Dogasa legendarna łuna
Pożarów, kurzu, krwi i walk
Polsko, wskrzeszona od pioruna
Wezbranych chmur i wieszczych warg!
Sztandary twoje, przesiąknięte
Poezją i pokoleń krwią
W muzeach drzemią - i są święte
I dobrze jest, że święte są
Jak walka miała lata szkolne
(I laury - jak liryczne bzy)
Tak muszą mieć narody wolne
Zadumy swoje, klechdy, mgły
I trzeba, żeby wargi drżały
Czytając smutny dziejów skrypt
I tylko bęcwał przemądrzały
Nie drgnie w grobowym mroku krypt
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Lecz nam w misterium przepowiedni
Rosła o państwie każda wieść
Więc dziś wolności dzień powszedni
Trudno zrozumieć nam i znieść
Od chorągwianych amarantów
Żądamy cudów, niczym w Lourdes
I uskrzydlonych policjantów
Wzywamy śród ulicznych burd
Wielki to mozół i tortura
Być państwem wymodlonym przez
Poetów, co maczali pióra
W gorzkim inkauście krwi i łez
Być państwem, które ma w obiegu
Niczym walutę, echa słów
Z tamtego, dalekiego brzegu
Proroczych mgieł i mglistych snów
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Temporis acti laudatorzy!
Gdy "późny wnuk", co w duchy wierzy
Mistyczny rozwiązuje szyfr
Nieubłagani buchalterzy
Przychodzą z kolumnami cyfr
I jeśli bilans się nie zgadza
Gdy trzeba znów podatków, ceł
Do sumień apeluje władza
Słownictwem romantycznych dzieł