Skip to content

Dwa Trzynascie

Popularity · Low

Listen

YouTube

0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced

Lyrics

No jak tam ogarnąłeś to Ty no byłem tam u niego Nikt nie otwiera tamci też nie odbierają Nie wiem człowieku jakaś lipa Aha to będzie PRO8L3M Dwa trzynaście a ja z tym jak zawsze cisnę Strzelam jak w tarczę Zdrowie Wasze czystej Właśnie gaszę gwizdek wypełniam haszem bipsę Piguła mówił że się strasznie krzywdzę Ale jak zwykle zdanie mam przeciwne Litr żołądkowej to obowiązkowe Weź kwit weź Szkopek mi sporo polej Dupy farmazonem a nie na mamonę W tym najbardziej wartościowy jeden ziomek chociaż sam ma żonę Miejscówki to nie loże Nie ma porsche bo musiałem nachlany całą przejebać forsę Idę przez osiedle i walę Grolsch'e Witam się ze znajomkiem gdy do mnie podszedł Co dzień kopię sobie grób tu Ambicje wydzielają smród już A jakiś pędzel się znów spruł Banknoty Coraz mniej ich mam Za to kolejny dan w najebkach I chwiejny stan gdy słyszę Przestań Ale mi jest niezbędny gram Chociaż medialny szlam zalewa jak otwarty kran ja na to sram Pod nogami mam twardy grunt bo czarny muł to marny współpartner będzie psuł kartę Wrogom pluj w japę swoją skuj haszem Rady bierz o fakt oparte inne są chuj warte Aa w teleprogramie gej kłamie Ja w mojej bramie walę ćwiartkę a bej ma spanie Nie kończę póki słońce nie wstanie Ktoś przyciął proceder chce iść na psy broń Cię Panie Nic nie ma na mnie psuje w biznes planie Po ranie zostanie mi blizna wroga podobizna znamię To zapadnie w pamięć ból do końca minie prawie Ale akt zdrady jak ślad wydziarany na przedramię Orzeł reszka z hajsu reszta a koleżka kradnie Przemoc zemsta wielu z nas bestia wszamie Trafi się karateka to trafi się brecha Wielki kubek wódy tak jak smuty topi brudne ruchy Wie o tym każdy kombinator od nas Gdy mijasz 750 betę motywator poznasz Dupy walą w nich prozak na to nic oprócz odrazy Szepczą miękkie frazy i liczą na wielkie hajsy Ty gdy nikt nie patrzy swoje bierz Pliki cieszą zżera stres A że afera jest przywykniesz w w miesiąc Osiedlowa saga Są przyjaciele i jest niejeden wróg Na osiedlach widać jak na dłoni Wystarczy jeden buch i jeden nierozważny ruch Władza pieniądze to języki świata Podsłuchy w telefonach bo wspólnik na Ciebie nadał Brud i nędza Nagapiłem się już dość na ten sam pejzaż