Skip to content

Zobaczyć jak (Blinders Remix)

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Wow, wow VOODOO PEOPLE, DOPEHOUSE Połączenia dwa Ej, ej Tyle zachodu, by w końcu wszędzie poczuć się, jak w domu I przyglądać się zachodom słońca bez żadnego celu Wczoraj spaliśmy pod gołym niebem, a mogliśmy w Nobu (Ciągle nie wiem czy nie poprzygląda nam się, jak my niebu) Tyle zachodu, by odkryć, że to wschód przyniesie zmianę Żebyśmy zdążyli na zbyt wiele się odważyć, ej Zdążyć dopalić przed ostatnim haustem tlenu Pierwszy raz być w Paris i napisać tam kilka refrenów Których nigdy nie wydamy i oddamy przeznaczeniu Bez znaczenia (Bez), tylko dla nas miały być, jak serum (Bez) Grosza przy duszy i bez duszy na ramieniu Ubrać ciemne okulary i przetańczyć całą czeluść Znowu polеcieć do Stanów i wracając na ten parking Doświadczyć tych samych stanów bez żadnych substancji Jеszcze raz być mały i tym razem dojrzeć trochę wolniej Jeszcze raz być mały i tym razem więcej dojrzeć Zobaczyć, jak niebo nam się przygląda Gdy ślepo wpatrzony w nic czuję dziś na plecach wiatr Niech wieje na mój rozkaz Znów gubię za dużo chwil, pozwól mi zdążyć na start Zachodzącego słońca Zbyt wiele straconych dni, pozwól mi pozostać tam Gdzie nie mogłem się dostać Znów gubię za dużo chwil, pozwól mi zobaczyć jak Słońce macha nam odchodząc ze sceny Dając kolor lekko sennej scenerii Zobaczyć jak Z lotu ptaka obserwuje nas księżyc (Dopehouse! Yo) Ale nie próbuje niczego zmienić Zobaczyć jak Stać w tłumie razem z wami, żeby zobaczyć jak gramy Poczuć jak na dropie pojawiają się ciary Jak odbierasz połączenia, choć kiedyś dzwonił nieznany I dziś lecisz razem z nami, choć tak samo wpisany Upaść znowu na dno, żeby powtórzyć drogę Bo zdobywanie daję radość większą niż zdobycz Być tu i teraz, żeby docenić moment Bo zawsze z ziomalami najlepiej smakują nagrody Poczuć we włosach wiatr - raczej nie o mnie Choć wiezie mnie kabriolet tam gdzie wychodzi słońce Mamy czas, moc i wszystko co potrzeba By po życiowych schodach trafić za życia do nieba Znów ruszam o świcie, choć zarwałem noc Byku spełniałem sny (spełniałem sny) Nie czuję zmęczenia napędza mnie coś Po co? I tylko po to by Zobaczyć, jak niebo nam się przygląda Gdy ślepo wpatrzony w nic czuję dziś na plecach wiatr Niech wieje na mój rozkaz Znów gubię za dużo chwil, pozwól mi zdążyć na start Zachodzącego słońca Zbyt wiele straconych dni, pozwól mi pozostać tam Gdzie nie mogłem się dostać Znów gubię za dużo chwil, pozwól mi zobaczyć jak Słońce macha nam odchodząc ze sceny Dając kolor lekko sennej scenerii Zobaczyć, jak Z lotu ptaka obserwuje nas księżyc Ale nie próbuje niczego zmienić