Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
polish savages
Kuba Więcek
,
Kukon
,
Marcin Januszkiewicz
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Tutaj nikt nie odkładał siana, ani w nic nie inwestował
Nasze domy dzieli ściana (aha), po drodze skryta na towar (aha)
Czasami wracałaś sama (aha), obcinałem Cię na schodach (aha)
Bałem się, że jakiś kutas może stąd Ci się spodobać
A tak łatwo się zakochać, w tym bloku na skraju świata
Nigdy nie przestanę kochać (aha) tego gówna, choćbym płakał (aha)
Choćbym tylko w kółko Ci pierdolił o zasadach
To i tak się nie połapiesz, jak się wcześniej nie złapałaś
Jeden blok
Wytyczony istnień sto
Znasz na klatce krok
Kto aliantem, wrogiem kto
Czasem braliśmy to w kredyt, czasem stół syto nakryty
Wtedy jeszcze nie pomyślałbym, że nagram jakieś płyty
Wtedy jeszcze nikt na serio nie brałby takiej muzyki
A wokół nas były tylko dziewczyny i narkotyki
Czasem smutno mi się pisze, jak zaczynamy wspominać
W moim bloku na ogrodach, paliłem jak Wiz Khalifa
Mój blok to była muzyka i tak zostało do dzisiaj
Choćbym wybudował pałac i zatrudnił alchemika
Kurwa, niech żyje ulica!
Wśród tych setek ścian, tkwią zalążki zła
W meblościankach złoty skarb
To wszystko, co masz z rozdrapanych ran - zawsze było tam
Dzwony biją, wróg u bram, zapraszam
Jeden blok
Co powstało z prochu ton
W proch obróci front
Kto aliantem, wrogiem kto