Skip to content

Sarny

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki To jest rzadkie jak fejki Jordów na targu W chuju to mam czy je nosisz, mam 23 na karku Nie chodzi o dziabe, chodzi o mój wiek Chociaż kiedyś to wydziaram tak jak cały neck Bejbi rekt, kiedy testuje mój nowy lek Wiesz, że jest potrzebny Gram sobie w gierki, szczery do potęgi Izolowałem się, bo społeczne mam lęki lecz Powoli je zwalczam, bo psychicznie chcę być wielki Dlaczego niby rzadkie jest to co robię? Weeb, ziomek z bloków co podaje joya w obieg Robię takie numery, że zostają ci w głowie Zwodzę na nich jak Steph Curry, omijam tak fobie Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki Posłuchaj, piję kawę zimą albo latem, zatem tak Poproszę latte, jutro herbatę albo zobaczę Gorące napoje na moje zimne serce Teraz nie stoję, teraz siedzę i se kręcę Nie chcę zjazdów niezwykle chujowych Chcę dobry nastrój i tak przez wszystkie doby Z głowy wydobyć serotoniny plony U don't know me, if u think that I'm holy Wiatr powiewa, odbiega czasem od normy To tak jak ja, tylko częściej tworzę sztormy Przestrzenie w mojej głowie większe są niż korty To moje światy, w których buduję forty Z nich biorę treści bez przerostu formy Niosę wieści, przez to nie jestem pokorny Chociaż się staram i próbuję być dobry Jak się stawiają to zamykam im mordy Sarny zryw, teraz mówisz mi pomóż W tej sytuacji nie pomógłby ci Patronus Żadne zaklęcie, brak powrotu do domu Ufałem Ci, teraz nie ufam nikomu Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki Miejsce rzadkie, bardziej niż księżyc czarny Tu tu tu, tu tu tu Mijałem sarny Wiatr je prowadził jak ja za dziecka sanki Pomijam zjazdy, bo czas doznać sielanki