Skip to content

Na całość

Pod Buda
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Piąta rano zabawa skończona Różowieje już niebo na wschodzie Jakim słowem przywita mnie żona Bardziej święta niż proboszcz dobrodziej Głowa ciężka leciutkie kieszenie I w łazience unika się lustra Bo najtrudniej z obitym sumieniem Razem z sobą doczekać do jutra A jutro znów idziemy na całość Za to wszystko co się dawno nie udało Za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały Za marzenia które w chmurach się rozwiały Za kolegów których jeszcze paru nam zostało A jutro znów idziemy na całość Miasto będzie patrzeć twarzą oniemiałą Bo kto widział żeby z nocą się nie liczyć Na dwa glosy nagle śpiewać no ulicy Że w tym życiu to nam jakoś życia ciągle mało Ciągle mało Tak mijają miesiące i kraje Coraz mądrzej gadają dokoła A my starym złączeni zwyczajem Nasze wojny toczymy przy stołach A nad ranem gdy boje skończone Wstaje słońce jak zwykle z ochotą W błogi spokój otulą nas żony I pozwolą zwyczajnie odpocząć Bo jutro znów idziemy na całość Za to wszystko co się dawno nie udało Za dziewczyny które kiedyś nas nie chciały Za marzenia które w chmurach się rozwiały Za kolegów których jeszcze paru nam zostało A jutro znów idziemy na całość Miasto będzie patrzeć twarzą oniemiałą Bo kto widział żeby z nocą się nie liczyć Na dwa glosy nagle śpiewać no ulicy Że w tym życiu to nam jakoś życia ciągle mało Ciągle mało mało życia mało Tak mało mało