Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Na złość
Ananas
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Nie znoszę bólu
Wybierałem Cię od dawna, wyłuskałem z tłumu
Nie potrzebowałem prawdy, nieznaczących umów
Wszystko mnie przeszywa i paraliżuje tułów
Proszę ze mną umów się bo potrzebuje
Słów twoich, ust twoich
Kłótnie niszczą mnie jak kryptonit
Miłość którą chciałem znika nagle
Tak jak dynamo
Łzy na noc
I chyba to bardzo lubię
Chyba to rozumiem
Łącze wódkę z rumem
Nie kumają mnie tu
Zepsułem im wieczór
Robisz mi na przekór
Powiedz jak mam to czuć teraz
Przecież czułem sie tak nieraz, w głowie nieład
Krzyczysz na mnie to nie przesadzam
Czy mam dość?
Chyba nie mam nas dość
Pierwszy raz w życiu nic nie psuje zazdrość
Pierwszy raz w życiu to nie będzie na złość
Na złość
Na na na na
Czy mam dość?
Chyba nie mam nas dość
Pierwszy raz w życiu nic nie psuje zazdrość
Pierwszy raz w życiu to nie będzie na złość
Na złość
Na na na na
Poczułam gorzki smak twojego potu i zmartwienia
Zlizywałam pojedyncze łzy z polików twych
Mam dość tego że chcę zobaczyć się z tobą
Kiedy uśmiechem swym zawitasz do mych drzwi
Dotykaj mnie tak
Spójrz na mnie jak
Naprawdę chciałbyś żyć
Na złość pojawiasz
A ja zastanawiam się
Czy masz dość?
(Czy masz dość, czy masz dość)
Chyba nie mam nas dość
Pierwszy raz w życiu nic nie psuje zazdrość
Pierwszy raz w życiu to nie będzie na złość
Na złość
Na na na na
Czy mam dość?
Chyba nie mam nas dość
Pierwszy raz w życiu nic nie psuje zazdrość
Pierwszy raz w życiu to nie będzie na złość
Na złość
Na na na na
Czy mam dość?
Chyba nie mam nas dość
Pierwszy raz w życiu nic nie psuje zazdrość
Pierwszy raz w życiu to nie będzie na złość
Na złość
Na na na na