Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
TEN GOŚĆ
Waima, Deemz y Megot
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Wiesz, o co chodzi w tym kawałku, mordo?
Musimy im pokazać, jak to jest być tym gościem
Jak to jest, że wchodzisz do pomieszczenia
I przejmujesz całą jego aurę?
Jak to jest, stary, że wchodzisz do budynku
I wszyscy wiedzą, że jesteś w budynku?
To jest styl życia, haha
Bo właśnie tak trzeba żyć, stary
Tak trzeba chodzić, jak boss i wiesz co?
Ja to ten gość (ten gość)
Świeży mam kiks i energię big dick, mówię to wprost
Ona w oku ma błysk, ja nowe rozkminy, pytanie skąd
Uu, frisbee, rzucę im jeszcze parę singli jak ring ring
Kochasz ten głos, dziwki nawet bez pingli
Widać, że jak biorę się za job, to jest done tip-top
Gdy sala pełna pod korek, to mam szampański humorek
To już czas, dawaj Moët i weź go lej, lej, lej, lej, lej
Nic o mnie nie wiedzą, ale w sumie to jest okej
Gdy umrę, się dowiedzą, gdzie pogrzebany kot jest
To mój przejebany lot jest
Zaznaczam to - check, check, check, check
Pytają mnie - Waima, jak to robisz?
Mówię: ten mindset to milestone
Ty rozumiesz to, synku?
Nigdy już nie wejdą mi do głowy (nigdy)
Zero spin, zero fuck, za to tysiące pomysłów
W jaki sposób mogę to pokazać im (oh yeah)
Że ja jestem nim, I'm him (to ja)
Ten beat ugotował mi Deemz (a, a)
Ale płynie ten shit, let it sink (wlatuje)
Dla niektórych nie zostało tu nic poza kolejką
Czasu nie będę marnować i trafiam poza mój sektor
Czasem pociski, mordeczko, lecą do mnie tutaj ze stron
Którym bym się nie spodziewał, ale tej misji nie przerwą
To ja steruję energią, to jak z Marvela Electro
Nie daję ponieść się nerwom, poniesie je tylko waveform
I niby nie ma co gadać, ale jednak let me say some
Nigdy mnie z anteny nie zdejmą
Bo ja to ten gość (ten gość)
Świeży mam kiks i energię big dick, mówię to wprost
Ona w oku ma błysk, ja nowe rozkminki, pytanie skąd
Uu, frisbee, rzucę im jeszcze parę singli jak ring ring
Kochasz ten głos, dziwki, nawet bez pingli
Widać, że jak biorę się za job, to jest done tip-top
Gdy sala pełna pod korek, to mam szampański humorek
To już czas, dawaj Moët i weź go lej, lej, lej, lej, lej
Nic o mnie nie wiedzą, ale w sumie to jest okej
Gdy umrę, się dowiedzą, gdzie pogrzebany kot jest
To mój przejebany lot jest
Zaznaczam to - check, check, check, check
Życie rysuje Ci niezły skecz
Wysyłasz sygnał S-O-S
Dzięki Bogu ja jestem blessed
Nie wierzysz, to Ci zrobię chrzest
Buja się ksiądz i pod blokiem dres (ej)
Wszędzie moi ludzie, chyba mi odbija (ej)
Jakie więc z tego meritum jest? (ej)
Widzim się za rok, szykuj statuetki Popkiller
Można już grawerować, bo lecę ponad nimi (mmm)
Znów robię płytę, zobacz, dam preorder w urodziny (ta)
Nie chcę niczego chować, prócz szacunku
Pilnuję poziomu, 24 na posterunku
Nie porównuj mnie z żadnym raperem
W końcu to ja będę top 1
Mam wszystko, co oni razy siedem
I mogę to, kurwa, powiedzieć
Bo ja to ten gość (ten gość)
Świeży mam kiks i energię big dick, mówię to wprost
Ona w oku ma błysk, ja nowe rozkminki, pytanie skąd
Uu, frisbee, rzucę im jeszcze parę singli jak ring ring
Kochasz ten głos, dziwki, nawet bez pingli
Widać, że jak biorę się za job, to jest done tip-top
Gdy sala pełna pod korek, to mam szampański humorek
To już czas, dawaj Moët i weź go lej, lej, lej, lej, lej
Nic o mnie nie wiedzą, ale w sumie to jest okej
Gdy umrę, się dowiedzą, gdzie pogrzebany kot jest
To mój przejebany lot jest
Zaznaczam to - check, check, check, check