Skip to content

Nocne Tripy

Szumek
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Co noc te same tripy Wiozę się po mieście W aucie te same cipy Lecimy tu dwieście Bass nam zagłusza duszę Ja chyba się uduszę Polej mi łychę bo ja W środku czuję suszę ej Kubeczki w dłonie Tempo gonię Poczuć chcę ten stan Łycha aż płonie To nie koniec Mała weź no wstań Dłonie do góry Zbijmy toast Jak za dawnych lat Pozdro dla ziomków którzy byli Nie pozdrawiam szmat Wchodzi teraz czysta Sprawa oczywista Biba zajebista Zaraz wjedzie kryształ Mała głośniej piszcz tam Typo jakiś gwizda Nieznajomy z twarzy Pewnie jakaś pizda Leje się wóda Krople spadają po udach Nocne melanże Tutaj trzeba wierzyć w cuda cuda Typie nie czekaj Czas ucieka Teraz twoja kolej Weź nie zasypiaj Tyle typiar No to weź im polej Dziewczyny już miętowe Robi się gorąco Nie martw się mała Ciebie wezmę i na śpiąco W ręku mam stocka Lej mi wódę Polej soka Obok mnie foka Która dobra jest W podskokach Mam plan na dziś Więc zobaczysz po libacji Nauczę cię ponownie Prawa grawitacji Noc nam mija Ziomek zawija cyaaa Daj sreberko Będę odwijał Czekaj moment To tylko chwila Zapalimy Więc czas na chillout Biorę bucha w płuco Ona łapie mnię za ręce Daje jej gibona A ja kolejnego kręcę Oczy ujarane Ona mówi że chce więcej Wbijamy na stację I liżemy się w łazience Ziomek zawijaj do dom odwoź nas Trzeba umilić ten wieczór bo czas Dawaj to głośniej niech zajebie bass Biorę dupeczkę I pozdrawiam was Zawijam na chatę koleżankę Wypijmy razem łap szklankę One wait stoczmy tą walkę Więc wskakuj z tą dupą na pralkę Znam nasze ciała I wiem czego chcą Dawaj tu mała odjebiemy show Ściągaj swe ciuchy I'm ready to go Rozpal językiem tą fujarę mą W sypialni łóżko już pęka Ta mała głośno mi stęka Koniec przed nami Jesteśmy sami Więc finał jest w twoich rękach Lepiej niż tego wieczoru Nie mogłem sobie wymarzyć Wiesz co się zdarzy niejeden marzył Mieć mała finał tu na twojej twarzy ej