Skip to content

DUCH

ASA Bay
Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Chodź, podprowadzę Cię kawałek Błąd, że się poddałeś Chodźmy kawałek dalej, w otchłań własnej wyobraźni Bo moim skromnym zdaniem, tam nikt nie miał racji Szerzą wieści o tym, który pociąga za sznurki I niby o wolnej woli tego kto stawia warunki Chcą powtórki i powtórki, czarna magia będzie kluczem do kłódki By Cię wypuścić To nieważna sprawa, żeby wyrównać rachunki Między zemstą, a znaczeniem tej aluzji Chuj z tym stary, tu i teraz wyznacz własne zasady Jakie tylko sobie wyobrazisz Nieliczni to przeszli Prawda stoi obok przykrych wieści Cienki lód po którym stąpasz, wymaga technik Takich jak nieskończony mętlik Pojemnik na ludzkie myśli, Ty operatorem światła Bezczelni byli wszyscy mówiąc, że to prawda Ta gra, nie ma znaczenia, a walka to pułapka na Falstart Nie ma półśrodków, akcja Żadna karma nie istnieje, w tej grze jesteś tylko Ty Die or live Wanted dead or alive Jestem jak Twitch na Q Jak Bilbo wśród gór Kurwa nie ma mnie tu Jak duch Mental, też dawno odpadł Jedyne co zostaje mi to zostać Zaraz musimy się rozstać A ja się nie ruszam, to sztuka Cierpieć, żeby ktoś nie musiał A strach to dar jest Środki doraźne to słabe oparcie Więc słuchaj uważnie Moje słowa to zaklęcia by przywrócić Ci magię Właśnie masz czas, żeby brać to co chcesz brać Samuraju mamy do zwiedzenia cały świat Skąd u Ciebie ten dylemat? Czy w końcu chcesz przerwać ten zjebany schemat Muszę uciekać w zaświaty A Ty wiesz co za tym idzie Masz to jak na tacy Widzę, że jesteś już jeden krok bliżej Potwierdzam analizę Więcej nie nienawidzę W godzinę rozliczeń Uciszę demony i zniknę Kiedy lęk weźmie górę Wtedy znowu się wynurzę By pomóc Ci skreślić bzdurę Ale to nie ja decyduje