Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
KAPIBARY
Bosski
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
Listen
YouTube
1
2
3
0:00 / 0:00
Loading YouTube player...
Lyrics offset
Synced
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
You see here kid
You gotta just go for it
Don't think about what comes after or what came before
You just gotta bend your knees
Take a deep breath and jump
Nie wiem co się dzieje
Nie wiem co się dzieje stary
Pasą się te leszcze jak pieprzone kapibary
Takie czasy mamy, że tworzą te łaki siary
Tatusiary hurtem robią pały za dinary
Pasą się, pasą kapibary
Minęli się z klasą kapibary
Łapię na lasso kapibary
Wyrzucam do lasu kapibary
Jak terminator swej misji oddany
Zakończę patos niegodziwej dramy
Odpada amator i stos dziwek tanich
Zabieraj ten bełkot i napiwek marny
Raz, dwa, lewa, prawa, sayonara rura
Co to za kultura? Salon oblewa wichura
To karykatura, chłop wygląda jak maniura
Piszę elaborat i wylewam denaturat
Sz-sz-szon się wiezie niczym żona króla
Awantura stale, ale dziwki to natura
Pasą się te kapibary, szasta klasą burak
Palą głupa jak wikary na wizji chałtura
Chyba fajka, myśli, że jest Jolą
Ja nie daję lajka i nie będzie folą
Nie dla mnie ta bajka, walnij z buta w czoło
Cokolwiek by nie zrobili nie zaufam szonom
Nie wiem co się dzieje
Nie wiem co się dzieje stary
Pasą się te leszcze jak pieprzone kapibary
Takie czasy mamy, że tworzą te łaki siary
Tatusiary hurtem robią pały za dinary
Pasą się, pasą kapibary
Minęli się z klasą kapibary
Łapię na lasso kapibary
Wyrzucam do lasu kapibary
Jak terminator swej misji oddany
Zakończę patos niegodziwej dramy
Odpada amator i stos dziwek tanich
Zabieraj ten bełkot i napiwek marny
Połykają masy fekalia jak pelikany
Chcą i dramy i rozgardiasz, lubią fetysze mamy
Nieszczetany burak gula ma, bo penis mały
Lecę tu na fulla i nie jestem niebinarny
Mi się dalej wena i to wcale nie jest żenada
Scena mnie nie lubi, bo nie tonę w ceregielach
Byleszon powieli schemat, dla mnie skurwieli nie ma
Za to pełen treści dramat i się bawię w Eminema
Kiedy chcę, a kiedy nie to i tak masz czary
Bo to moje panaceum na ten fuck up cały
Lapidarny, ja nie leję wody, shut up karły
To esencja prawdy, a nie plagiat marny
Pasą się, pasą kapibary
Minęli się z klasą kapibary
Łapię na lasso kapibary
Wyrzucam do lasu kapibary
Jak terminator swej misji oddany
Zakończę patos niegodziwej dramy
Odpada amator i stos dziwek tanich
Zabieraj ten bełkot i napiwek marny