Skip to content

Tyle złota i purpury...

Popularity · Low

YouTube

Searching YouTube...

Lyrics

Tyle złota i purpury Adamaszków i brokatów Takie wyśpiewują chóry Hymn nadchodzącemu światu, Tyle osłów i wielbłądów Pod darami królów stęka Tyle bez namysłu sądów Co przyniesie nam Jutrzenka; Tyle gwaru i radości, Taki tłok, taki szum - Jak stajenka ma ugościć Cudów żądny tłum? Józefowi ciężko na duszy, Józef dziecku pieluszki suszy, Józef kiwa głową ze smutkiem - Dziecko Boga - a takie malutkie. Ogień wióry łyka łakomie, Józef łzą wpatruje się w płomień, Na co dziecku hołdy koronne? Dziecko Boga - a takie bezbronne! Tyle pychy, tyle strachu Prosi nagle o nadzieję, Tyle naznosili piachu Z dróg, co wiodą do Betlejem. Targowisko niecierpliwych: Tyle wrzawy, tyle wrzenia - Zadeptali gaj oliwny Poszukując odkupienia. Słowo tu się ciałem stało, Żeby znieść ciężar win - Błogosławi rączką małą Człeka - Boży Syn. Ogień wióry łyka łakomie, Józef łzą wpatruje się w płomień, Na co dziecku hołdy koronne? Dziecko Boga - a takie bezbronne! Józefowi pot płynie z czoła, Józef przyszłość widzi w popiołach: Krzyż, koronę z cierni i ranę... Dziecko Boga - a już skazane.