Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Szukamy wiatru
Cooks
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Postawiłem wszystko tu na jedną kartę
Za długo szliśmy w tych za dużych butach
Znam cenę ambicji, gdy miesza się z fałszem
Mijamy codziennie prawdę
Milion neuronów wysyła mi znak ten
Uwierz znów w siebie nawet gdy sumienie zawiąże na szyi kokardę
Na 4 piętrze w osiedlowym bloku
Nie w apartamentach tu chodzi o spokój
Wierzyłem mocno, że mam w życiu misję
Mój kierunek dla wielu był solą w oku
Nie idę za tłumem, stronię od pokus
Za długo traciłem na cele fokus
Gdy życie prywatne mi leży na boku
Wyrzucę to z siebie dla tych paru osób
Co mają jak ja Inaczej nie umiem
To ADHD nocą nie mogę spać
Ulice są puste, mam jeden kierunek zaprowadzi nas
By jeszcze raz poczuć wolność w innych miejscach
Widok się zmienił po latach wędrówki
Na Twoje sentencje dawno nie mam miejsca
Napełnię studnie dla bliskich wybudujemy im schron
Zanim nas porwie codzienność
Zapomnij o trudach za długi mam lot
Nocą zamykamy licznik jedyny reset na całe to zło
Dumny, bo w środku mam bliskich To 033 leci, to w blok
Zanim runie mój świat zostawię po sobie znak
Za długo szukamy wiatru
Na alejach strat widok się zmienił sprzed lat
Dzisiaj to Ty możesz stać tu
Chyba nie czuję nic poza tym, że Cię mam
Na sobie zbroja, Którą chowam tak od lat
Może nie świecę pośród innych jestem sam
Całkiem sam
Nigdy nie przestałem wierzyć
Do końca tej misji postawiłem, że się nam uda
Mając 3 grosze na koncie manifestowałem by z życia wyrzucić umiar
Przez tamte lata chłonęliśmy ideologię Przelane przez ojca i wuja
Ograniczenia, co zostały w głowie są przykute do nas jak stalowa kula
Dlatego w górze dwa palce
W każdym kierunku mam dom
Zabrałem siebie na spacer
I tak od dekady żyjemy tym wciąż
Biegiem po życiowej planszy
Każdy ruch cenny jak wygrany los SHHIEDA zdążyliśmy na zachód
Mimo że chmury nam zakryły trop
Napełnię studnie dla bliskich wybudujemy im schron
Zanim nas porwie codzienność
Zapomnij o trudach za długi mam lot
Nocą zamykamy licznik jedyny reset na całe to zło
Dumny, bo w środku mam bliskich to 033
Zanim runie mój świat zostawię po sobie znak
Za długo szukamy wiatru
Na alejach strat widok się zmienił sprzed lat
Dzisiaj to Ty możesz stać tu
Chyba nie czuję nic poza tym, że Cię mam
Na sobie zbroja, Którą chowam tak od lat
Może nie świecę pośród innych jestem sam
Całkiem sam