Skip to content
Lyric
Dive
Public playlists
My playlists
Search
Sign in
Pas Oriona
Planet ANM
,
EljotSounds
Popularity · Low
+
🇵🇱 Polish · Original
0
0
YouTube
Searching YouTube...
Lyrics
Original
Translation
Bilingual
Nie lubię pisać listów
I nie lubię się żegnać, z nikim
Ludzi zrażam do siebie, bo milczę
Wole spokój i ciszę niż krzyki
Miałem kilku kolegów od szklanki
Watahę kumpli na flachę i piwa
Ktoś powiedział mi, że wrócę na tarczy
I zgasnę jak lampy, jak słabe ogniwa
Nie zgasłem, stoję tu u źródła
I mało tego świecę, jak pierdolony Pulsar
Nie zgasłem, patrzę na usta
Jak pięknie im toczy się piana - Luxuria
Wznoszę owce nad wilki
Ale nie mówię z patosem o bogu w mym sercu
Czasem wiara odbiera nam zmysły
Odbiera nam radio Maryja – medium
Moja pasja, to moje życie to
To tworzywo co wnika w tętnice
Tym oddycham i stawiam krzyżyki
Wróżbitom, co wczesne wróżyli mi znicze
Choć mam i tu majka, wzywa me imię
To czasem tumani mnie hip hop
Moja pasja ratuje mi życie
Ta suka ma władze i pisze mi przyszłość
Co nowego bym wniósł jakbym nazwał ją dziwką
Że rap gra jest kurwą – niby
Co dzieciaku byś o mnie pomyślał?
A co o niej, że porno ją żywi?
Czasem wszyscy odbijamy się od lustra
Ślepi, z kawałkami szyby na gardle
Moja pasja ratuje mi życie
Mam obraz planety po pierwsze ważne
Chodź ze mną, zanim chmury nam pękną
I spadną anioły
Otwieram puszkę Pandory, pokonam demony
Homecoming
Na pas Oriona, biorę Ciebie
Come homie
Mam pasję i znaki na niebie
Na ziemie patrzą gwiazdozbiory
Chodź ze mną, zanim chmury nam pękną
I spadną anioły
Otwieram puszkę Pandory, pokonam demony
Homecoming
Na pas Oriona, biorę Ciebie
Come homie
Mam pasję i znaki na niebie
Na ziemie patrzą gwiazdozbiory
Lubię czytać listy
Lubię się witać, z bratem
Jego nigdy nie zrażam do siebie
Dla jego wrogów wykuty mam rapier
Kiedyś ktoś mu powiedział, że zgasłem
Że spałem na ławce i słaby mam prestiż
Młody miał wtedy raptem trzynaście
I chwała mu za to, że zacisnął pięści
Nie zgasłem, wygrywam bitwę
On stoi za mną w komitywie planet
I choć świat nam się wali cyklicznie
To ani myślę, by pisać testament
Choćby separatyści na każdej ulicy
Detonowali dynamit
To pójdę na boso przez ciernie
I rozgrzane węgle, za nim
Chodź ze mną, zanim chmury nam pękną
I spadną anioły
Otwieram puszkę Pandory, pokonam demony
Homecoming
Na pas Oriona, biorę Ciebie
Come homie
Mam pasję i znaki na niebie
Na ziemie patrzą gwiazdozbiory
Chodź ze mną, zanim chmury nam pękną
I spadną anioły
Otwieram puszkę Pandory, pokonam demony
Homecoming
Na pas Oriona, biorę Ciebie
Come homie
Mam pasję i znaki na niebie
Na ziemie patrzą gwiazdozbiory